poniedziałek, 23 marca 2020, 16:12
Szpitale zgłaszają braki najpotrzebniejszych środków do ochrony w walce z koronawirusem. Na pomorzu ich apele odbiły się szerokim echem i zrzeszyły setki, jeśli nie tysiące osób, które zaangażowały się w pomoc lekarzom jak i pielęgniarkom. Warto jednak pamiętać, że osobami, które jako pierwsze mają kontakt z chorymi są w większości przypadków ratownicy medyczni. O nich także zadbali społecznicy, którym udało się zebrać blisko 15 tysięcy złotych.