Zakończył się tegoroczny sezon w pasiece znajdującej się na dachu Urzędu Miasta Gdyni. Podczas dwóch miodobrań udało się zebrać łącznie 275 kilogramów miodu. To najlepszy wynik w siedmioletniej historii miejskiej pasieki.
Ostatnie w tym roku miodobranie odbyło się 27 lipca. Wzięli w nim udział między innymi Wojciech Albecki, prezes Zarządu Rejonowego Koła Pszczelarzy w Gdyni, który od początku opiekuje się pszczołami, wiceprezydenci Gdyni Rafał Geremek i Tomasz Augustyniak oraz prezes OPEC Wojciech Folejewski.
Pierwsze tegoroczne zbiory przeprowadzono 21 czerwca. Wówczas zebrano 130 kilogramów miodu. Podczas drugiego miodobrania pozyskano kolejne 145 kilogramów.
Na dachu magistratu żyją cztery pszczele rodziny rasy Buckfast. Jest to odmiana wyhodowana przez benedyktyńskich mnichów, znana z dużej pracowitości i plenności. Każda rodzina liczy około 100 tysięcy pszczół. Zdecydowaną większość stanowią robotnice, ale w ulu znajduje się także jedna królowa oraz około 200 trutni.
Choć liczby robią wrażenie, pojedyncza pszczoła w ciągu całego swojego życia produkuje zaledwie około jednej łyżeczki miodu.
– W tym roku jest to drugie miodobranie, pierwsze odbyło się 21 czerwca, zebraliśmy wtedy łącznie 130 kilogramów miodu. Generalnie co roku jest tendencja wzrostowa. Wydaje mi się, że od siedmiu lat, odkąd te rodziny pszczele znajdują się tutaj, w śródmieściu Gdyni, na dachu Urzędu Miasta, zapylanie przez nich okolicznych roślin powoduje to, że coraz więcej ich się rozsiewa. Dzięki temu ta baza pożytkowa dla wszystkich zapylaczy jest co roku większa – mówi Wojciech Albecki, prezes Zarządu Rejonowego Koła Pszczelarzy w Gdyni.
Miejska pasieka działa już siódmy rok. Jest prowadzona przez gdyński samorząd we współpracy z Okręgowym Przedsiębiorstwem Energetyki Cieplnej. To jedna z pięciu pasiek, którymi opiekuje się OPEC w Gdyni.
Pszczoły z dachu urzędu stały się także symbolem miejskich działań na rzecz ochrony zapylaczy. Od 2019 roku, dzięki uchwale Rady Miasta, mieszkańcy mogą zakładać własne pasieki w ogrodach i na dachach budynków.
Na posesji położonej w granicach miasta można utrzymywać do ośmiu rojów pszczół miodnych. Ule muszą jednak znajdować się co najmniej 15 metrów od sąsiednich zabudowań, a w przypadku pasiek dachowych – od okien.
Ze względów bezpieczeństwa w Gdyni dopuszczona jest hodowla wyłącznie tych linii i gatunków pszczół, które mogą być utrzymywane na terenie województwa pomorskiego. Ma to ograniczyć ryzyko związane z agresywnym zachowaniem owadów i użądleniami.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.