Prokuratura Rejonowa w Pruszczu Gdańskim wszczęła śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa kobiety, do którego miało dojść 29 lipca w Otominie. W domu znaleziono również ciało mężczyzny z raną postrzałową głowy. Ranna kobieta została przetransportowana śmigłowcem do szpitala.
Postępowanie zostało wszczęte 30 lipca. Dotyczy usiłowania zabójstwa i prowadzone jest na podstawie artykułu 13 paragraf 1 Kodeksu karnego w związku z artykułem 148 paragraf 1. Przeprowadzenie śledztwa prokurator powierzył Komendzie Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim.
Do zdarzenia doszło dzień wcześniej, po godzinie 15. Oficer dyżurny pruszczańskiej komendy otrzymał zgłoszenie dotyczące użycia broni palnej w Otominie. Z przekazanych informacji wynikało, że ranne zostały dwie osoby.
Na miejsce natychmiast skierowano policyjne patrole. Przed domem funkcjonariusze znaleźli i zabezpieczyli broń palną. Wewnątrz budynku ujawniono natomiast ciało mężczyzny z raną postrzałową głowy.
Pomocy rannej kobiecie udzielali obecni na miejscu ratownicy medyczni. Po ustabilizowaniu jej stanu została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku.
– Pod nadzorem prokuratora zostały przeprowadzone oględziny miejsca zdarzenia w trakcie których zabezpieczono ślady biologiczne, a także zabezpieczono 8 sztuk broni - 2 należące do denata i 6 należących do pokrzywdzonej. Biegły lekarz z zakresu medycyny sądowej, pod nadzorem prokuratora, przeprowadził oględziny ciała denata – informuje prok. Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Śledczy zabezpieczyli również telefony należące do osób uczestniczących w zdarzeniu. Przesłuchani zostali pierwsi świadkowie. Sekcję zwłok zmarłego zaplanowano na 30 lipca o godzinie 10 w Zakładzie Medycyny Sądowej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
W dalszym toku postępowania prokurator zamierza uzyskać opinie biegłych różnych specjalności. Chodzi między innymi o ekspertyzę z zakresu medycyny sądowej oraz opinię balistyczną. Planowane są także kolejne przesłuchania świadków. Śledztwo pozostaje w toku.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.