06.05.2026 15:01 0 OR/KMP w Gdańsku

Uciekał przed policją przez tunel i tory. W tle alkohol, narkotyki i zniszczone radiowozy

fot. KMP w Gdańsku

Pościg jak z sensacyjnego filmu rozegrał się w poniedziałkowy (4 maja) wieczór na ulicach Gdańska. 34-letni kierowca próbował uciec policjantom drogówki, taranując po drodze szlaban i uszkadzając radiowozy. Mężczyzna miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, był pod wpływem alkoholu, a dodatkowo przyznał się do zażywania narkotyków.

Do zdarzenia doszło około godziny 18 w tunelu imienia arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego. Policjanci ruchu drogowego zauważyli Volkswagena jadącego z nadmierną prędkością i postanowili zatrzymać kierowcę do kontroli. Mężczyzna początkowo zastosował się do poleceń i zjechał na parking. Gdy funkcjonariusze wysiadali z radiowozu, kierowca nagle gwałtownie ruszył i rozpoczął ucieczkę.

Rozpoczął się pościg ulicami miasta. Uciekający 34-latek łamał kolejne przepisy, a w pewnym momencie wjechał w szlaban, który opadając uszkodził policyjny radiowóz. Chwilę później, podczas wykonywania manewru cofania, uderzył także w drugi pojazd policji.

fot. KMP w Gdańsku fot. KMP w Gdańsku

Ostatecznie kierowca porzucił uszkodzone auto w pobliżu torów kolejowych i próbował uciekać pieszo. Po krótkim pościgu został zatrzymany przez funkcjonariuszy. Badanie wykazało, że mieszkaniec Gdańska miał w organizmie blisko promil alkoholu. Policjanci ustalili również, że obowiązuje go aktywny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Sam zatrzymany przyznał dodatkowo, że zażywał środki odurzające. W szpitalu pobrano mu krew do dalszych badań.

34-latek trafił do policyjnego aresztu, a jego samochód został odholowany na parking depozytowy. Teraz policjanci ustalają pełny zakres odpowiedzialności mężczyzny. Za niezatrzymanie się do kontroli drogowej grozi mu kara do 5 lat więzienia.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...