W Luzinie odbyła się kolejna edycja „Biegów po zdrowie” skierowana do dzieci i młodzieży. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Gminny Ośrodek Sportu, Rekreacji i Turystyki, a uczestnicy rywalizowali w biegach oraz brali udział w losowaniu nagród.
– W zależności od pogody, od różnych uwarunkowań 2-3 razy w roku organizujemy te zawody. Ja uważam, że to jest najbardziej radosna z imprez, które robimy, pełny spontan. Dzieciaczki sobie biegną, spędzają na sportowo wolny czas, a przy okazji każdy z tych uczestników dostanie choćby drobny upominek, co ma być zachętą do tego, żeby rywalizować w kolejnych biegach – powiedział Piotr Klecha, dyrektor Gminnego Ośrodka Sportu, Rekreacji i Turystyki w Luzinie.
Jak zaznacza dyrektor, biegi stanowią ważne uzupełnienie bogatej oferty sportowej dostępnej dla dzieci i młodzieży w gminie.
– Dzisiaj w gminie Luzino 1400 dzieciaków systematycznie w różnych sekcjach uprawia sport. W związku z tym mamy bardzo szeroką ofertę i te biegi przede wszystkim są skierowane do tych, którzy nie uczestniczą w innych zajęciach. Ja się bardzo cieszę, że ta frekwencja cały czas jest zadowalająca i będzie ten temat się rozwijał. Nic tylko się cieszyć, że rodzice też przyprowadzają tutaj swoje pociechy i uważam, że to jest też dla nich ważne, ten ruch na świeżym powietrzu jest ważny – dodał Piotr Klecha.
Tegoroczna pierwsza odsłona cyklu zgromadziła nieco mniej uczestników niż zwykle, jednak organizatorzy nie mają wątpliwości, że zainteresowanie kolejnymi biegami pozostanie wysokie.
– Trochę mniej dzieci jest niż zwykle. Pierwszy raz w tym roku biegli po zdrowie, ale będą kolejne edycje jeszcze we wrześniu czy w październiku. Wiem, że pewnie to się wiąże z Dniem Dziecka, bo dzisiaj w niektórych szkołach już był Dzień Dziecka. Dzieci się wyskakały, zmęczyły i pewnie nie dotarły, ale też są grupy sportowe. Te dzieci u nas są zagospodarowane i ci, którzy są w grupach sportowych, to mają w tej chwili też treningi – powiedział Jarosław Wejer, wójt gminy Luzino.
– Zdobyć można pierwsze, drugie, trzecie miejsce, zdobyć można dyplom, ale można wylosować również różne nagrody. Myślę, że każde dziecko dzisiaj wyjdzie z jakimś prezentem i to jest najlepsza metoda, żeby zachęcać do tego, żeby się ruszały. Bo jak przyjdzie raz, dostanie jakąś pamiątkę, dostanie, nie wiem, batona czekolady, to na pewno przyjdzie trzeci raz, bo po prostu już wtedy wie, że jest fajnie, że są koleżanki i koledzy. I na tym polega właśnie taka edukacja sportowa, żeby było to cały czas, a nie tylko od czasu do czasu, kiedy mama i tata zaciągnie za ramię – dodał Jarosław Wejer.
– W tym roku trochę później zaczęliśmy, bo wiosna była jednak bardzo zimna, a też nie chcemy, żeby dzieciaki rozchorowały się – powiedział Jarosław Wejer.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.