Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku prof. Rafał Wnuk odniósł się do decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”
W opublikowanym oświadczeniu instytucja wyraziła sprzeciw wobec tego kroku, wskazując na jego możliwe konsekwencje dla relacji międzynarodowych.
Prezydent Ukrainy zdecydował o nadaniu jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”, uzasadniając to chęcią przywracania historycznych tradycji narodowego wojska oraz podkreślenia roli żołnierzy w obronie niepodległości i integralności terytorialnej kraju.
W reakcji na tę decyzję Muzeum II Wojny Światowej podkreśliło swoje stanowisko wobec historii formacji związanych z UPA i OUN-B.
– Wyrażamy sprzeciw wobec decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego – powiedział prof. Rafał Wnuk, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.
– Wspieraliśmy i będziemy wspierać Ukrainę w jej walce z rosyjską agresją. Nie mamy cienia wątpliwości, po której stronie w tej wojnie jest prawo międzynarodowe i racje moralne. Te same racje moralne sprawiają, że wyrażamy sprzeciw wobec decyzji prezydenta Zełenskiego – dodał prof. Rafał Wnuk.
Muzeum przypomniało również o historycznym kontekście działalności UPA, wskazując na jej związki z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów.
– Przypominamy, że UPA to militarne ramię Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Stepana Bandery – partii politycznej, której radykalnie nacjonalistyczny program oparty był na totalitarnej ideologii faszystowskiej. OUN-B dążyła do zbudowania antydemokratycznego, monopartyjnego państwa ukraińskiego. Podległe jej oddziały UPA, próbując zrealizować ten cel, wymordowały w ramach „antypolskiej akcji” na Wołyniu, w Galicji i na wschodniej Lubelszczyźnie około 100 tys. bezbronnych cywilów: kobiet, mężczyzn, dzieci i starców – dodał prof. Rafał Wnuk.
– Rozumiemy, że to późniejsza krwawa walka tych oddziałów przeciwko Armii Czerwonej i NKWD jest powodem, dla którego członkowie UPA uważani są za bohaterów w Ukrainie. Ich poświęcenie nie może jednak wymazać ani zmarginalizować zbrodni, jakich dokonali na Polakach – podkreślił profesor Rafał Wnuk.
Instytucja wskazała również na możliwe konsekwencje polityczne decyzji Kijowa.
– Decyzja prezydenta Zełenskiego nie służy interesowi Ukrainy. Dostarcza ona argumentów propagandzie rosyjskiej, której celem jest maksymalne pogorszenie stosunków polsko-ukraińskich – powiedział Rafał Wnuk.
W przestrzeni publicznej głos w sprawie zabrał także prezydent Karol Nawrocki, który zasugerował możliwość odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, wskazując na kontrowersje wokół upamiętnienia UPA. Z kolei premier Donald Tusk ocenił decyzję jako niepokojącą dla relacji bilateralnych i naruszającą polską wrażliwość historyczną.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.