Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku zatrzymali cztery osoby, zabezpieczyli gotówkę i mienie warte ponad 700 tysięcy złotych oraz odkryli części pochodzące z co najmniej ośmiu skradzionych aut.
Działania prowadzone były pod nadzorem Prokuratury Krajowej i, jak podkreślają śledczy, sprawa ma charakter rozwojowy. Do realizacji doszło w drugiej połowie kwietnia na Pomorzu. Policjanci weszli między innymi do pomieszczeń garażowo-magazynowych w jednej z miejscowości powiatu gdańskiego. Tam zatrzymano dwóch mężczyzn podczas demontażu skradzionej w Niemczech Toyoty.
W środku funkcjonariusze znaleźli kolejne części samochodowe pochodzące z innych kradzionych pojazdów tej samej marki. Zabezpieczono również wyroby tytoniowe bez polskich znaków akcyzy.
[galeria]
Śledczy ustalili, że grupa miała działać kompleksowo – od kradzieży aut za granicą, przez ich transport do Polski, aż po rozbiórkę i sprzedaż części przez internet.
Tego samego dnia policjanci zatrzymali także dwie kobiety, które, według ustaleń, odpowiadały za logistykę transportu i organizację rozbiórki samochodów. W trakcie przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli dokumentację pojazdów oraz amfetaminę.
Kolejne tropy zaprowadziły śledczych do powiatu wejherowskiego. W wynajmowanych budynkach gospodarczych grupa magazynowała części samochodowe i prowadziła ich sprzedaż wysyłkową za pośrednictwem internetowych portali ogłoszeniowych.
Dotychczas policjanci zidentyfikowali elementy pochodzące z co najmniej ośmiu skradzionych Toyot. Podczas akcji zabezpieczono również tablice rejestracyjne wykorzystywane podczas przestępczego procederu, specjalistyczny sprzęt elektroniczny służący do kradzieży aut oraz gotówkę w różnych walutach o łącznej wartości przekraczającej 700 tysięcy złotych.
Zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, kradzieży z włamaniem oraz posługiwania się podrobionymi tablicami rejestracyjnymi. Według śledczych grupa mogła działać w Polsce i Niemczech przez około cztery lata. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu trzech podejrzanych. Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.