poniedziałek, 23 kwietnia 2018, 12:54
Nic nie zapowiadało po pierwszej połowie, że zawodnicy Wikęd Luzino dostana tak srogie lanie od lidera ze Stężycy. Radunia, naszpikowana zawodnikami mającymi doświadczenie w wyższych ligach długo nie mogła znaleźć swojego rytmu, co było zasługą mądrze grających podopiecznych trenera Lisewskiego.