niedziela, 12 sierpnia 2018, 15:00
Ta historia może zmotywować nawet najbardziej pesymistycznie nastawionych ludzi do życia. Marcin Gienieczko pokazuje w królestwie mediów społecznościowych 21 wieku, że istnieje jeszcze niezłomność i można wygrać zakład z losem. A los i przeznaczenie życiowe nadane są człowiekowi już w kołysce. Marcin Gienieczko, profesjonalny sportowiec, podróżnik, marynarz, dziennikarz oraz ojciec dwóch uroczych synków, zajął drugie miejsce na najdłuższym wyścigu na świecie YUKON 1000 - o długości 1600 km przez najbardziej odludne i niebezpieczne regiony Kanady i Alaski. Dokonał tego regatowym canoe jako kapitan jednostki Independent Poland na 100-lecie niepodległości Polski. Tym samym zdobył tytuł wicemistrza świata w długodystansowym płynięciu na canoe. Dla niektórych uczestników oraz środowiska kajakarzy wyścig ten uznawany jest jako nieoficjalne mistrzostwa świata.