Niewidzialne zagrożenie na leśnych jagodach. Liczba przypadków groźnej choroby gwałtownie wzrosła

O
Olga Reszke
czwartek, 30 lipca 2026, 09:01
fot. PZŁ
fot. PZŁ

Trwa sezon na jagody, poziomki i inne leśne owoce. Choć dla wielu osób podjadanie ich prosto z krzaka jest nieodłącznym elementem wakacyjnych wypraw do lasu, taki zwyczaj może wiązać się z poważnym zagrożeniem. Na powierzchni owoców mogą znajdować się niewidoczne gołym okiem jaja tasiemców wywołujących bąblowicę.

Dane za pierwsze półrocze 2026 roku niepokoją. Od początku stycznia do końca czerwca w Polsce odnotowano 41 przypadków bąblowicy. W analogicznym okresie ubiegłego roku było ich 16. Polski Związek Łowiecki przypomina, że leśne owoce można bezpiecznie zbierać i spożywać, ale dopiero po ich dokładnym umyciu.

Wyglądają czysto, ale zagrożenia nie widać

Źródłem ryzyka nie są same jagody czy poziomki, lecz mikroskopijne jaja tasiemców z rodzaju Echinococcus. Są one wydalane wraz z kałem zakażonych lisów i psów. Następnie mogą przedostawać się do gleby, wody, na rośliny, owoce, a także na sierść zwierząt.

Do zakażenia człowieka dochodzi po przypadkowym połknięciu jaj pasożyta. Może się to zdarzyć nie tylko podczas jedzenia nieumytych owoców, lecz również przez brudne ręce, skażoną wodę lub kontakt z zanieczyszczonym środowiskiem.

Skażenia nie da się rozpoznać po wyglądzie, zapachu ani smaku. Owoce mogą wyglądać na świeże i idealnie czyste, a mimo to na ich powierzchni mogą znajdować się jaja pasożyta.

Nie oznacza to jednak, że każda jagoda stanowi zagrożenie, a zjedzenie jednego nieumytego owocu automatycznie prowadzi do zakażenia. Specjaliści podkreślają jednak, że najbezpieczniej jest całkowicie zrezygnować z podjadania owoców podczas zbierania.

– Nie chodzi o straszenie lasem ani o rezygnację z jego darów. Chodzi o zmianę jednego nawyku: owoc zerwany w lesie nie powinien trafiać od razu do ust. Myśliwi na co dzień widzą, jak często z tych samych miejsc korzystają dzikie zwierzęta. Dokładne umycie owoców i rąk to prosty gest, który ogranicza ryzyko – mówi Wacław Matysek, p.o. rzecznika Polskiego Związku Łowieckiego.

Choroba może rozwijać się przez wiele lat

Bąblowica jest rzadką, ale poważną chorobą pasożytniczą. U ludzi występuje przede wszystkim w dwóch postaciach: jednojamowej oraz wielojamowej. Po połknięciu jaj pasożyta rozwijają się z nich larwy, które najczęściej atakują wątrobę. Zmiany mogą pojawić się również w płucach i innych narządach.

Szczególnie niebezpieczne jest to, że choroba może przez wiele lat nie dawać żadnych wyraźnych objawów. Dolegliwości pojawiają się często dopiero wtedy, gdy zmiany osiągną większe rozmiary lub zaczną uciskać narządy.

W zależności od miejsca ich występowania pacjenci mogą odczuwać ból lub ucisk w jamie brzusznej, cierpieć na żółtaczkę, kaszel albo duszność. Leczenie bywa długotrwałe i skomplikowane. Niekiedy konieczna jest operacja oraz wieloletnia terapia lekami przeciwpasożytniczymi.

Bąblowica wielojamowa jest czasami porównywana do choroby nowotworowej, ponieważ zmiany mogą naciekać sąsiednie tkanki i rozprzestrzeniać się do innych narządów. Nie jest to jednak nowotwór, lecz choroba wywołana przez pasożyta.

Jak bezpiecznie jeść leśne owoce?

Najważniejszą zasadą jest dokładne mycie całego zbioru pod bieżącą wodą. Krótkie opłukanie owoców w misce lub pojemniku może być niewystarczające.

Nie należy jeść jagód, poziomek ani malin bezpośrednio podczas zbierania, nawet jeżeli wyglądają na czyste. Po powrocie z lasu lub pracy w ogrodzie trzeba również dokładnie umyć ręce, szczególnie przed przygotowywaniem posiłków.

Owoce przeznaczone na przetwory warto poddać obróbce termicznej. Domowe zamrażanie nie zastępuje mycia i nie daje pewności, że jaja pasożyta zostaną unieszkodliwione.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.

Wiadomości

Droga do elektrowni jądrowej coraz bliżej. Powstaje nowa DK69
piątek, 25 września 2026

Droga do elektrowni jądrowej coraz bliżej. Powstaje nowa DK69

Setki uczniów pobiegły dla pamięci Macieja Kanteckiego. Jubileuszowy memoriał w Wejherowie
piątek, 25 września 2026 1

Setki uczniów pobiegły dla pamięci Macieja Kanteckiego. Jubileuszowy memoriał w Wejherowie

Duchowny ponownie trafił do aresztu. Jest podejrzany o przestępstwa seksualne
piątek, 25 września 2026 10

Duchowny ponownie trafił do aresztu. Jest podejrzany o przestępstwa seksualne

Jak szybko schudnąć bez efektu jo-jo? Bezpieczne tempo i elastyczny sposób odżywiania
Nowe
Artykuł sponsorowany
piątek, 25 września 2026

Jak szybko schudnąć bez efektu jo-jo? Bezpieczne tempo i elastyczny sposób odżywiania

Patio zmieni się w zieloną przestrzeń. Wielka metamorfoza przy szkole w Rumi
piątek, 25 września 2026

Patio zmieni się w zieloną przestrzeń. Wielka metamorfoza przy szkole w Rumi

„Kuchenne rewolucje” w Wejherowie. Po emisji widzów może czekać zaskoczenie
piątek, 25 września 2026 10

„Kuchenne rewolucje” w Wejherowie. Po emisji widzów może czekać zaskoczenie

Karate z pięciu państw w Lęborku. Baltic Cup już w ten weekend
Nowe
piątek, 25 września 2026

Karate z pięciu państw w Lęborku. Baltic Cup już w ten weekend

Jak sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki szukamy informacji w internecie?
Materiał partnera
Nowe
piątek, 25 września 2026

Jak sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki szukamy informacji w internecie?

Ślady przeszłości. Historia w kaplicy zapisana
Nowe
piątek, 25 września 2026

Ślady przeszłości. Historia w kaplicy zapisana

Czterech cudzoziemców deportowanych. Wśród nich członek grupy przestępczej
piątek, 25 września 2026 3

Czterech cudzoziemców deportowanych. Wśród nich członek grupy przestępczej

Nasze kamery

Zobacz wszystkie →