24.03.2026 10:05 3 OR/Straż Miejska w Gdańsku

Niepokojąca ciecz skierowana na plac zabaw. Interweniowała straż miejska

fot. Straż Miejska w Gdańsku

Poranne zgłoszenie jednego z mieszkańców Kokoszek postawiło na nogi straż miejską. Przechodzień zauważył, że z jednej z posesji wypompowywana jest bliżej nieokreślona ciecz, która rozlewa się na teren gminny, tuż obok placu zabaw. Obawiając się zanieczyszczenia gleby, natychmiast powiadomił służby.

Do zdarzenia doszło w środę, 18 marca, tuż po godzinie 8:00 przy ulicy Azaliowej. Na miejsce skierowano strażników dzielnicowych z Referatu IV. Funkcjonariusze szybko ustalili, że źródło problemu znajduje się na posesji przy sąsiedniej ulicy Kalinowej. Spod ogrodzenia wystawał częściowo zakopany gumowy wąż, z którego, jak wynikało również z nagrania przekazanego przez zgłaszającego, wypływała ciecz spływająca na miejską działkę i w kierunku placu zabaw.

Strażnicy udokumentowali sytuację i podjęli próbę wyjaśnienia sprawy na miejscu. Zastany członek rodziny potwierdził, że instalacja należy do właścicieli posesji. W rozmowie telefonicznej właścicielka przyznała, że w ten sposób odprowadzana jest woda ze studzienek drenażowych.

Podczas spotkania funkcjonariusze wyjaśnili, że takie działanie stanowi wykroczenie – zgodnie z przepisami wody opadowe powinny być zagospodarowane na własnej działce, a nie odprowadzane poza jej teren. Kobieta została ukarana mandatem, a strażnicy nakazali natychmiastowe usunięcie węża.

Jak podkreślają funkcjonariusze, tego typu praktyki mogą prowadzić do poważnych konsekwencji. Woda kierowana na teren publiczny lub sąsiednie działki może powodować podtopienia, osłabienie gruntu czy uszkodzenia infrastruktury. Co więcej, nie zawsze wiadomo, jakie zanieczyszczenia może zawierać odprowadzana ciecz. Dlatego przepisy jasno określają obowiązek zagospodarowania wód opadowych na własnym terenie.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...