Łabędzi Staw w Obliwicach od kilku lat cieszy się dużą popularnością wśród mieszkańców i turystów. To miejsce wykorzystywane do spacerów, wypoczynku, spotkań na świeżym powietrzu oraz wędkowania. O jego utrzymanie na co dzień dba jednak niewielka grupa społeczników, którzy zwracają uwagę na narastający problem zaśmiecania i niszczenia infrastruktury.
Jak informuje Stowarzyszenie „Obliwice i okolice”, utrzymanie terenu wymaga wielu godzin pracy wykonywanej społecznie. Członkowie organizacji regularnie koszą trawę, porządkują teren, naprawiają ławki i stoły oraz dbają o estetykę otoczenia. Samo koszenie i pielęgnacja terenu zajmują nawet od ośmiu do dziesięciu godzin pracy jednej osoby.
Mimo tych działań po weekendach i spotkaniach organizowanych nad stawem coraz częściej pozostają śmieci. Dochodzi również do uszkodzeń elementów małej infrastruktury. Społecznicy wskazują, że zdarzają się połamane ławki, zniszczone stoły, a nawet przypadki celowego podpalania wyposażenia znajdującego się na terenie rekreacyjnym.
Przedstawiciele stowarzyszenia podkreślają, że najbardziej dotkliwe jest niszczenie efektów pracy wykonywanej przez mieszkańców całkowicie bezinteresownie. Zwracają uwagę, że utrzymanie terenu w dobrym stanie wymaga zaangażowania wielu osób i regularnych prac porządkowych.
Na terenie Łabędziego Stawu obowiązują regulaminy korzystania z obiektu oraz amatorskiego połowu ryb. Aby ograniczyć przypadki wandalizmu i zaśmiecania, zamontowano również fotopułapki monitorujące okolicę.
Społecznicy nie ukrywają, że zależy im przede wszystkim na budowaniu odpowiedzialności za wspólną przestrzeń. Apelują do wszystkich odwiedzających o pozostawianie po sobie porządku i poszanowanie miejsca, które dzięki pracy wolontariuszy stało się jednym z popularniejszych terenów rekreacyjnych w okolicy. Dzięki temu Łabędzi Staw może nadal służyć mieszkańcom jako miejsce wypoczynku i kontaktu z naturą.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.