19.03.2026 15:00 1 TS
"Żyjcie na pełnej petardzie i to bez względu kim jesteście" - mawiał ksiądz Jan Kaczkowski. Niebawem obchodzić będziemy dziesiątą rocznicę śmierci duchownego. Przypominamy jego wypowiedzi dla Twojej Telewizji Morskiej. Z kolei w Gdyni i Sopocie okrągłą rocznicę obchodzić będą przedpremierowym filmem poświęconym księdzu oraz mszą św.
— W moim powołaniu nie było znaczących fajerwerków. To bardziej intelektualny proces odkrywania na nowo obecności Chrystusa w Eucharystii, który bazował na dobrym przeżyciu Pierwszej Komunii Świętej. Kiedy już nastąpiło to najwłaściwsze i najprawdziwsze ze spotkań, nie mogłem być inny i to pociągnęło mnie ku kapłaństwu - mówił w wywiadzie w 2014 roku dla Twojej Telewizji Morskiej ks. Jan Kaczkowski.
Duchowny zasłynął jako charyzmatyczny duchowny, bioetyk oraz założyciel i prezes Puckiego Hospicjum Domowego, który z niezwykłą pasją pomagał terminalnie chorym umierać z godnością. Znany był z szerzenia „onkotużerstwa”, bezpośredniego stylu bycia, a także książek i vloga, w których otwarcie mówił o wierze, śmierci i życiu „na pełnej petardzie”. Poniżej przypominamy inne jego wypowiedzi, których udzielił Twojej Telewizji Morskiej.
Ksiądz Jan Kaczkowski o miłości:
Ksiądz Jan Kaczkowski o eutanazji:
Ksiądz Jan Kaczkowski o Halloween:
Ksiądz Jan Kaczkowski o umieraniu:
28 marca minie 10 lat od śmierci duchownego. Fundacja im. ks. Jana Kaczkowskiego organizuje wspólne upamiętnienie okrągłej rocznicy jego śmierci. Tego dnia w kinie w Centrum Riviera w Gdyni w godz. 14 - 16 odbędzie się pokaz przedpremierowy filmu "Dzień dziecka księdza Jana Kaczkowskiego w reżyserii Artura Wierzbickiego. Natomiast o godz. 18 w kościele im. pw. św. Jerzego w Sopocie przy ul. Kościuszki 1 odprawiona zostanie msza św.

Przypomnijmy, że ksiądz Jan Kaczkowski po wielu miesiącach walki z chorobą (wykryto u niego złośliwy nowotwór mózgu – glejaka IV stopnia) odszedł 28 marca 2016 roku. W pamięci wszystkich zapisał się jako niezwykle pozytywna postać, która napawała wiarą i optymizmem setki tysięcy ludzi. Mimo kłopotów ze zdrowiem, swoją historię i nie tylko, opisał w książkach: „Życie na pełnej petardzie”, „Szału nie ma, jest rak” oraz „Grunt pod nogami”.
Prawdziwym dziełem życia księdza Jana Kaczkowskiego jest Puckie Hospicjum – miejsce, które stworzył praktycznie od podstaw.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.