05.02.2026 14:00 8 TS

Mieszkańcy informują: "Trudności z kupieniem pelletu". Eksperci wyjaśniają czym spowodowany jest problem

źródło: pixabay.com (zdjęcie ilustracyjne)

Są trudności z dostaniem pelletu - informują nasi czytelnicy. - Zamówienie złożyłam w grudniu i wciąż czekam - usłyszeliśmy od mieszkanki Gościcina w gminie Wejherowo. Podczas konferencji w Sejmie minister energii, Miłosz Motyka zapowiedział, że nie wyklucza podjęcia działań interwencyjnych.

"Nie ma nigdzie", "Z węglem też jest problem", "Trzeba było myśleć przed sezonem, a nie w zimę", "Rumia i Gdańsk Osowa mają pellet, bo sama widziałam" - to niektóre z komentarzy internautów pod naszym postem na facebooku z pytaniem o trudności ze zdobyciem pelletu.

Problem telefonicznie zgłaszają nam też mieszkańcy powiatu wejherowskiego.

To nie jest tak, że chciałam kupić na ostatnią minutę, bo od grudnia złożyłam zamówienie i wciąż czekam. I nie na 24 tony tylko na dwie. Dostawcy też czekają. Po prostu nie ma pelletu. Obdzwoniłem tartaki, markety na terenie województwa pomorskiego i nigdzie go nie ma - przekazała nam mieszkanka Gościcina w gminie Wejherowo.

Jak informuje panpellet.pl w analizie z 3 lutego 2026 roku "głównym powodem braku pelletu jest niedobór surowca drzewnego, przede wszystkim trocin, które są kluczowym składnikiem produkcji".

Ceny trocin wzrosły nawet o 100% w ciągu roku – z poziomu 60-70 zł do 120 zł za metr przestrzenny. To ogranicza moce produkcyjne zakładów, mimo że producenci tacy jak Stelmet czy Barlinek pracowali na pełnych obrotach. Przemysł drzewny, od którego zależy podaż trocin, jest hamowany przez rządowe ograniczenia wycinki lasów, wprowadzone w 2024 roku, co zmniejsza dostępność surowca i podnosi jego ceny - czytamy w komunikacie.

Dodatkowo - jak wyjaśniają eksperci z panpellet.pl - mroźna zima zwiększyła popyt na opał, wyczerpując zapasy w składach. Jak wskazuje branża, nawet niewielkie zakłócenia w produkcji czy logistyce powodują efekt domina, prowadzący do lokalnych braków.

Możliwa interwencja rządu

Podczas konferencji w Sejmie minister energii, Miłosz Motyka zapowiedział, że nie wyklucza podjęcia działań interwencyjnych, jeśli zostaną potwierdzone nieprawidłowości na rynku opału. Pytany o możliwość zastosowania mechanizmu podobnego do tego z końca 2024 roku — gdy Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych uwolniła około 1000 ton masła, by zahamować wzrost cen — zaznaczył, że taki scenariusz może być rozważany po analizie sytuacji na rynku pelletu przez UOKiK.

Jeżeli dojdzie do sytuacji, w której podejrzenia się potwierdzą (...), to będziemy tutaj działali w zakresie ewentualnych działań interwencyjnych ze zwiększeniem po prostu tego produktu na rynku, ale to są działania w przyszłości wynikające z tego, czy zostały zaburzone faktycznie działania rynkowe – podkreślił minister cytowany przez TVN24.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...