26.01.2026 15:45 0 TS
Ponad 1 880 rodzin, czyli 52,8 procent wszystkich domostw, przyjęło w tym roku kolędę w parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Wejherowie. - Nie wyobrażam sobie, by nie przyjąć kolędy! - usłyszał od jednej z rodzin proboszcz z wejherowskiej parafii.
Wizyta duszpasterska w parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Wejherowie trwała od 28 grudnia do 24 stycznia.
— Kolęda to wyjątkowe wydarzenie dla każdego wierzącego – zaznacza proboszcz ks. kanonik Andrzej Nowak, przywołując rozmowy z parafianami, które szczególnie zapadły mu w pamięć.
Jedna z mieszkanek Osiedla Kaszubskiego powiedziała księdzu proboszczowi, że w tym roku po raz pięćdziesiąty przyjęła kolędę.
— Pięćdziesiąt lat temu wprowadziłam się do tego domu i wtedy była pierwsza kolęda. Ani razu jej nie opuściłam – relacjonuje rozmowę z parafianką ks. Nowak.
Inna osoba zwróciła uwagę na duchowy wymiar wizyty duszpasterskiej.
— Dla mnie Nowy Rok zaczyna się w dniu kolędy. Od Bożego błogosławieństwa. Wtedy wiem, że ten rok rozpoczynam z Bogiem - usłyszał proboszcz.
Z kolei jedna z parafianek podkreślała, jak ważna jest dla niej obecność Boga w codziennym życiu.
— Nie wyobrażam sobie, by nie przyjąć kolędy. Pan Bóg błogosławi. Może jeśli ominęło mnie jakieś zło, to dlatego, że Bóg czuwa nade mną w swojej Opatrzności - cytuję mieszkańca ksiądz.
— Powiem szczerze, że gdy o kolędzie mówi się tyle złego, takie zdania jednak dają jakąś nadzieję. To jest piękne! – podkreśla proboszcz ks. kanonik Nowak.
21 stycznia parafię odwiedził biskup Wiesław Szlachetka, który uczestniczył w kolędzie, spotkał się z kapłanami w ich mieszkaniach oraz rozmawiał z nimi w refektarzu.
W tegorocznej kolędzie w parafii NMP Królowej Polski w Wejherowie udział wzięło 1887 rodzin, co stanowi 52,8 procent wszystkich domostw. Kolędy nie przyjęło 1686 rodzin, czyli 47,3 procent. – To wynik bardzo zbliżony do ubiegłego roku – informuje ks. Andrzej Nowak.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.