31 lipca zaczyna obowiązywać ustawa metropolitalna, otwierając drogę do powstania nowej formy współpracy samorządów na Pomorzu. Nadchodzące miesiące będą czasem intensywnych przygotowań, organizacji nowych struktur oraz prac związanych z przekształceniem Stowarzyszenia Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot w Związek Metropolitalny. Oficjalny start działalności metropolii zaplanowano na 1 stycznia 2027 roku.
Czas na naszą pomorską metropolię
Śląsk przetarł szlaki i udowodnił całej Polsce, że granie w jednej drużynie po prostu się opłaca. Teraz czas na nas - stajemy się drugą oficjalną metropolią w kraju! Gdańsk, Gdynia, Sopot oraz okoliczne gminy i powiaty łączą siły, tworząc 1,5 mln zespół. To nie jest odległy projekt polityków, ale konkretna zmiana, którą odczujemy w codziennym życiu na Pomorzu.
Transport - wreszcie na jednym bilecie
Najszybszy i najbardziej odczuwalny efekt poczujemy w drodze do pracy, szkoły czy na zakupy. Metropolia weźmie pod swoje skrzydła cały regionalny transport, aby ułożyć go jak w dobrze naoliwionym zegarku. Wejdziemy w system jednego biletu metropolitalnego, który zadziała we wszystkich pociągach, autobusach, tramwajach i trolejbusach w regionie. Koniec z kupowaniem osobnych biletów u różnych przewoźników i staniem na przesiadkach przez niedopasowane rozkłady. Co więcej, państwo przez pierwsze pięć lat przekaże specjalne dotacje, żeby regionalne pociągi jeździły częściej, sprawniej i bez opóźnień.
Nasze podatki zostają na miejscu
Metropolia to wielki zastrzyk finansowy dla regionu i, co kluczowe, żaden nowy podatek dla mieszkańców. Po prostu część pieniędzy z naszych podatków PIT, która do tej pory płynęła do Warszawy, zostanie u nas na Pomorzu. Mówimy o kwocie sięgającej aż 900 milionów złotych w pierwszych latach działania. Żeby te pieniądze nie rozpłynęły się w biurokracji, ustawa stawia rygorystyczny szlaban: wydatki na administrację i biura nie mogą przekroczyć 5%. Oznacza to gwarancję, że co najmniej 95% każdej złotówki trafi bezpośrednio w realne inwestycje – tabor, ścieżki rowerowe czy zieleń.
Nikt nie zostanie na bocznym torze
Czy na tym rozwiązaniu zyskają tylko duże miasta? Przepisy gwarantują dokładnie coś przeciwnego. W ustawie zapisano twardy wymóg, że co najmniej 40% pieniędzy na zadania metropolii musi zostać wydane na rozwój mniejszych gmin. Wszystko odbywa się na zasadzie partnerskiej, a lokalne samorządy zachowują 100% swojej autonomii. Specjalna zasada głosowania sprawia, że duże miasta nie mogą narzucić swojej woli mniejszym sąsiadom, a mniejsi partnerzy nie zablokują ważnych dla całego regionu inwestycji.
Klimat, nauka i pomoc blisko domu
Mniejsze gminy nie będą musiały płacić za własne, osobne plany ochrony przed suszą czy podtopieniami, bo opracujemy jeden spójny system dla całego obszaru, inwestując wspólnie w zieloną energię i nowoczesną gospodarkę odpadami.
Metropolia to również inwestycja w wiedzę i bliską opiekę. Przynajmniej 5% budżetu trafi bezpośrednio na współpracę z pomorskimi uczelniami i rozwój szkół zawodowych. Wsparcie finansowe będą mogły otrzymać lokalne teatry i muzea, a gminy będą mogły przekazać metropolii prowadzenie Centrów Usług Społecznych, dając mieszkańcom łatwiejszy dostęp do opieki nad seniorami i wsparcia rodzin tuż za rogiem.
Metropolia to po prostu sprytniej i mądrzej urządzone Pomorze, w którym żyje się wygodniej każdemu z nas.