Przy Górce Kosakowskiej zakończył się tegoroczny Festiwal Sportów Siłowych. Dwudniowa impreza zgromadziła zawodników z całej Polski oraz licznych kibiców. Program obejmował między innymi Mistrzostwa Polski w Log Lift, zawody Strongwoman oraz Strongman Cup – Kosakowo Open Amator. Oprócz sportowej rywalizacji prowadzono także akcję charytatywną na rzecz Domu Dziecka w Kłaninie.
O przebiegu zawodów strongman mówił sędzia Mateusz Ostaszewski.
– Dzisiaj startuje 25 zawodników z całej Polski. Są to zawody otwarte dla wszystkich i każdy może zmierzyć się w pięciu ciekawych konkurencjach. Przed nami jest między innymi joch o wadze 270 kilogramów na dystansie 40 metrów, następnie wyciskanie belki, załadunek elementów na podest, uchwyt Herkulesa oraz przeciąganie busa – powiedział Mateusz Ostaszewski.
Organizator zawodów Marcin Kacperski podkreślił, że festiwal od początku miał łączyć sportową rywalizację z pomocą potrzebującym.
– Jest to festiwal sportu, ponieważ trwa dwa dni. Pierwszego dnia odbyły się zawody Strongwoman z udziałem ośmiu zawodniczek, a następnie oficjalne Mistrzostwa Polski w wyciskaniu belki nad głowę. Przez cały czas prowadziliśmy również licytacje, ponieważ wspieramy Dom Dziecka w Kłaninie. Kilka stoisk przekazuje część swojego utargu na ten cel, dzięki czemu sportowe wydarzenie ma także wymiar charytatywny – powiedział Marcin Kacperski.
Drugiego dnia festiwalu nie zabrakło kolejnych konkurencji oraz rywalizacji mieszkańców.
– Niedzielę rozpoczęliśmy od zawodów w armwrestlingu, czyli siłowaniu na rękę. Wystartowali mieszkańcy gminy Kosakowo, były nagrody, puchary i sportowa rywalizacja. Teraz odbywa się ostatnia impreza tego weekendu, czyli zawody z udziałem 25 strongmanów. Śmiało mogę powiedzieć, że takiej frekwencji nie widziałem od dawna i nie wydaje mi się, aby gdziekolwiek w Polsce na jednej imprezie wystartowało tylu zawodników. Przez dwa dni walczymy i promujemy sport – podsumował Marcin Kacperski.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.