Lód topnieje i pęka, a miejscami widać już wodę Zatoki Puckiej. Nie stanowiło to jednak przeszkody dla człowieka, który wybrał się na spacer. Podobało mu się tak bardzo, że oddalił się kilkadziesiąt metrów od brzegu. Nagranie i świadomość, jak mogło się to skończyć, mrozi krew w żyłach.
Kilka osób obserwowało człowieka, który jak gdyby nigdy nic spacerował sobie ostatnio… po Zatoce Puckiej. Nagranie udostępniono na stronie facebookowej Kuźnica Hel
Od kilku dni termometry na Pomorzu wskazują dodatnie temperatury. Lód topnieje i pęka, ulega ciągłym zmianom i nigdy nie ma takiej samej grubości na całym zbiorniku – w jednym miejscu może mieć kilkanaście centymetrów, a w innym zaledwie kilka. Spacery po zamarzniętych zbiornikach nigdy nie są dobrym pomysłem – nie mówiąc już o sytuacji, w której te zbiorniki… zaczynają topnieć.
Ewidentnie nie stanowiło to przeszkody dla człowieka, który wybrał się na długi spacer po puckiej zatoce. Nie jej brzegiem, a oddalając się od niego coraz bardziej…
– Zamarznięte stawy, jeziora oraz zatoka pucka zawsze niosą za sobą niebezpieczeństwo. Szczególnie teraz, kiedy grubość lodu w wielu miejscach nie przekracza nawet kilku centymetrów, istnieje zagrożenie jego załamania się i utonięcia. Pamiętajmy, że wchodzenie na zamarzniętą taflę wody zawsze jest ryzykowne. Pokrywa lodu ulega ciągłym zmianom. Nieprzemyślane, lekkomyślne korzystanie z uroków zimy, może zakończyć się tragicznie – podkreślają funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Pucku.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.