„Pękasz z dumy? Bardzo współczujemy osobom, które w ten sposób się dowartościowują, nie mają zainteresowań, na które mogliby spożytkować energię” – czara goryczy przedstawicieli helskiego ratusza się przelała… Opublikowali wymowny wpis skierowany do osób, które niszczą infrastrukturę tego pięknego miasta.
— Kilka razy chcieliśmy napisać o tym, ale za każdym razem było nam niezręcznie. Teraz jednak podzielimy się naszymi smutkami, może choć jedna osoba się nad tym zastanowi – napisali na stronie internetowej Helu przedstawiciele tamtejszego urzędu.
Jak podkreślili, starają się dla mieszkańców i turystów, by miasto się zmieniało, było bezpieczniejsze, bardziej interesujące, ładniejsze.
— Mamy świadomość, że każdy ma inny gust i nigdy nie uda się zadowolić każdego, ale staramy się. Nie jesteśmy niestety w stanie zrozumieć skąd biorą się w głowach pomysły niszczycielskie. Nic nie usprawiedliwia zachowań, które obserwujemy. Nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć, że za wszystko trzeba zapłacić, a budżet miasta, tak jak i domowy budżet, nie jest z gumy – podkreślają.
I podają zaledwie kilka przykładów wandalizmu: naklejanie nalepek na tablice z planem miasta, tablice szlaków militarnych, witacz i inne różne dziwne miejsca, czy też malowanie po tablicach, po stelażach do tablic, uszkadzanie tablic. Zdarza się także niszczenie oznaczeń na szlakach.
Miarka natomiast przebrała się kiedy ktoś uszkodził witacz.
— Jesteś teraz sławny, piszemy właśnie o Tobie. Pękasz z dumy? Bardzo współczujemy osobom, które w ten sposób się dowartościowują, nie mają zainteresowań, na które mogliby spożytkować energię – nie wytrzymali helscy urzędnicy..
Jak jednak podkreślają ten mocny wpis (całość dostępna na stronie Helu) „nie ma na celu uskarżania się, straszenia, poniżania”.
— Czasem ktoś robi coś, nie zastanawiąjąc się dobrze nad tym. A czasem warto po prostu dwa razy się zastanowić, wziąć dwa głębsze oddechy i pójść dalej – radzą w helskim ratuszu.
Sprawa uszkodzenia witacza zostanie zgłoszona na policję.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.