Po raz kolejny od wznowienia rozgrywek Ekstraklasy piłkarze z Gdyni nie byli w stanie pokonać rywali. Tym razem ulegli teoretycznie najsłabszej drużynie - wedle rozkładu tabeli - Zagłębiu Sosnowiec, w meczu wyjazdowym.
Nie mogą się obudzić po zimowej przerwie w rozgrywkach piłkarze Arki Gdynia. W pierwszym meczu tej części sezonu przed własną publicznością ulegli 1-2 Koronie Kielce. Fani żółto-niebieskich liczyli na rehabilitację z ostatnią drużyn tabeli - Zagłębiem Sosnowiec. Piłkarska rzeczywistość jednak bywa trudna.
Co prawda to Arka objęła prowadzenie po golu Damiana Zbozienia w 9. minucie meczu, ale na boisku to gospodarze wykazywali więcej determinacji. W 38. minucie wyrównał bowiem Udovivić.
Zbozień raz jeszcze wpisał się na listę zdobywców bramek, tym razem z rzutu karnego (podyktowanego po faulu na Luce Zarandii) w doliczonym czasie gry pierwszej połowy.
Ale gdynian w tym meczu nie było stać na więcej. W 60. minucie Pawłowski w sytuacji sam na sam pokonał Pavelsa Steinborsa, mimo jego ofiarnej interwencji. Ten sam zawodnik 5 minut przed końcem spotkania uderzył z dystansu, ustalając wynik meczu na 3-2.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.