Od kilku miesięcy wśród rumskiej społeczności krążyła plotka, że Przedszkole "Pod Topolą" może zostać zlikwidowane lub przeniesione. Obawy mieszkańców wzrosły na tyle, że władze miasta zdecydowały się zorganizować spotkanie, które miało rozwiać wszelkie wątpliwości.
Spotkanie w tej sprawie zostało zorganizowane w minioną środę (30 marca) w hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 10. Dyskusja była głośna i burzliwa, a uczestnicy spotkania, głównie rodzice, zadawali włodarzom masę pytań. To efekt pogłosek na temat rzekomej likwidacji lub przeniesienia placówki.
Wstępna koncepcja władz miasta zakłada utworzenie dwóch zupełnie nowych przedszkoli, które miałyby powstać w ramach rządowego programu dla energooszczędnych budynków publicznych. Powodem takiej zmiany są finanse. Zdaniem włodarzy, utrzymywanie starego budynku jest dla miasta zbyt kosztowne.
Włodarze podkreślają jednak, że obecnie nie ma pieniędzy na to, by tworzyć coś nowego. Do tego momentu sytuacja pozostanie bez zmian.
Największe wątpliwości rodziców budzi jednak pomysł sprywatyzowania obecnego przedszkola publicznego - bo o tym również była mowa. Mieszkańcy są przekonani, że niepubliczna placówka to nie tylko gorsze warunki, ale i wyższa cena, a docelowo może nawet likwidacja obiektu. Władze uspokajają.
Rodzice są jednak przeciwni jakimkolwiek zmianom. Proponują co najwyżej rozbudowę obecnego budynku.
[galeria]
Przedszkole „Pod Topolą”, które mieści się przy ulicy Leśnej 4 w Rumi, funkcjonuje od kilkudziesięciu lat. Obecnie do tej publicznej placówki uczęszcza około 200 dzieci.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.