poniedziałek, 22 czerwca 2020, 16:00
Uderzeniem w przydrożne drzewo zakończył przejażdżkę motorowerem pewien mężczyzna, który i tak może mówić o sporym szczęściu, bo nie odniósł poważniejszych obrażeń. Okazało się za to, że w ogóle nie powinien się poruszać po drogach publicznych, gdyż był nietrzeźwy – miał niemal dwa promile alkoholu w organizmie. Teraz ze swojego zachowania będzie musiał wytłumaczyć się przed sądem. Grozi mu do dwóch lat więzienia i zakaz prowadzenia pojazdów.