Zapach rozkładu w bloku rzadko zostaje w jednym mieszkaniu. Przenika przez piony instalacyjne, szczeliny i wentylację do sąsiednich lokali. Mieszkańcy klatki schodowej często czują skutki zgonu, zanim ktokolwiek go zgłosi.
Jedno z takich zleceń ekipa Ostatniego Sprzątania zrealizowała w Gdyni. Starszy mężczyzna mieszkał sam w bloku z wielkiej płyty i zmarł z przyczyn naturalnych w zamkniętym mieszkaniu na trzecim piętrze. Ciało leżało tam 16–18 dni, zanim ktoś je odnalazł, a przez ten czas kaloryfery pozostawały odkręcone. To znacząco przyspieszyło rozkład i wzmocniło zapach.
Odór dotarł do mieszkania piętro wyżej, piętro niżej i na klatkę schodową. Sąsiedzi próbowali radzić sobie sami, co tylko pogarszało sytuację:
Mieszkańcy skarżyli się na nudności i bóle głowy. Dopiero po interwencji policji, prokuratury i zabraniu ciała zarządca spółdzielni zamówił sprzątanie po śmierci w Gdyni u sprawdzonej ekipy Ostatniego Sprzątania.
W budynkach wielorodzinnych powietrze przemieszcza się pionowo przez tzw. efekt kominowy. Różnice temperatur między piętrami wymuszają ruch powietrza w szachtach i pionach instalacyjnych. Nieszczelne piony wodno-kanalizacyjne, kratki wentylacyjne i przewierty pod gniazdkami stają się naturalną drogą ucieczki dla gazów rozkładu.
Z tego powodu odór z jednego mieszkania może dotrzeć na sąsiednie piętra, zanim ktokolwiek zorientuje się w przyczynie. Wietrzenie klatki schodowej lub maskowanie zapachu odświeżaczem tylko wzmaga cyrkulację powietrza i rozprzestrzenia problem dalej.
Zapach rozkładu narasta z każdą dobą i nie zniknie sam. Im szybciej ktoś zareaguje, tym mniejszy zasięg skażenia w pionie.
Uszczelnianie drzwi sąsiada taśmą i odświeżacze na klatce nie działają. Maskują zapach na kilka godzin i opóźniają zgłoszenie.
Ludzki węch jest wyjątkowo wrażliwy na związki powstające podczas rozkładu, takie jak kadaweryna i putrescyna. Nos wykrywa je już w śladowych ilościach, znacznie mniejszych niż w przypadku innych nieprzyjemnych zapachów.
Dlatego nawet niewielka ilość odoru przenikająca z sąsiedniego mieszkania wywołuje silną reakcję organizmu. Mdłości, ból głowy i odruch natychmiastowej ucieczki z pomieszczenia to naturalna, ewolucyjna reakcja na sygnał zagrożenia biologicznego.
Krew i płyny ustrojowe wnikają w materiały porowate – panele, wylewkę, tynk – głębiej, niż widać na powierzchni. Powierzchowne mycie usuwa widoczne zabrudzenia, ale nie dociera do głębszych warstw.
Skalę zagrożenia pokazują dwa fakty:
Gazy rozkładu osadzają się na tapetach, tkaninach i meblach w lokalach obok. Nie ma tam skażenia biologicznego, ale sam zapach potrafi utrzymywać się tygodniami po usunięciu źródła. Dlatego w mieszkaniach sąsiednich pracuje się inaczej niż w lokalu zmarłego.
Nie ma tam demontażu podłóg ani dezynfekcji chemicznej. Wystarczy neutralizacja zapachu w pomieszczeniach i w kanałach wentylacyjnych. Decyduje kolejność. Ozonowanie sąsiednich mieszkań przed usunięciem źródła nie ma sensu, bo odór wraca w ciągu kilku dni.
Dostęp do lokalu zależy od okoliczności śmierci. Przy zgonie naturalnym rodzina lub zarządca może zlecić sprzątanie od razu po wystawieniu karty zgonu przez lekarza.
Inaczej wygląda to przy zgonach wymagających interwencji służb:
Nie każdy zgon wymaga aż tak zaawansowanej interwencji jak w Gdyni. Są jednak sygnały, po których samodzielne sprzątanie przestaje być bezpieczną opcją.
Nielegalna utylizacja materiałów skażonych grozi karą nawet do 5000 zł. Dlatego odpady zanieczyszczone biologicznie powstałe w trakcie sprzątania po zgonie powinny zostać odpowiednio sklasyfikowane i przekazane do spalarni termicznej. Ich utylizacja musi zostać potwierdzona poprzez wystawienie KPO w systemie BDO.
– informuje Dorota Kastelnik, ekspert z certyfikatem IICRC
Ekipa Ostatniego Sprzątania dojeżdża do takich zgłoszeń na terenie całego Trójmiasta, realizując również sprzątanie po zgonach w Gdańsku.
Każde zlecenie sprzątania po zgonie realizowane jest według tego samego, sprawdzonego schematu, niezależnie od skali skażenia.
Przykład z Gdyni pokazuje, że zapach po zgonie to sprawa całego budynku, nie tylko jednego mieszkania. Im szybciej sytuację oceni specjalista, tym mniejsze ryzyko dla sąsiadów. Infolinia Ostatniego Sprzątania działa całą dobę pod numerem +48 660-645-285, z bezpłatną wyceną na miejscu przed zleceniem.