Prawomocny wyrok zapadł w jednej z najgłośniejszych spraw dotyczących kradzieży biżuterii w Sopocie. 52-letni Andrea M., obywatel Republiki Kosowa, został skazany za udział we włamaniu do samochodu, z którego zniknęły kosztowności warte około miliona euro.
Do kradzieży doszło 25 marca 2023 roku w Sopocie. Śledztwo w tej sprawie nadzorowała Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, a czynności prowadzili funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Według ustaleń śledczych Andrea M. miał działać wspólnie i w porozumieniu z Jetonem B. Mężczyźni mieli włamać się do samochodu marki Nissan X-Trail, wybijając tylną szybę pojazdu.
Z wnętrza auta zniknęły cztery walizki wypełnione biżuterią wykonaną ze złota próby 750 i ozdobioną kamieniami szlachetnymi, w tym diamentami, rubinami, szmaragdami i szafirami. Łup obejmował między innymi około 300 pierścionków, 300 par kolczyków, cztery naszyjniki, 40 bransoletek oraz broszkę.
Biżuteria należała do spółki, której właścicielem był obywatel Szwecji. Straty oszacowano na milion euro, czyli około 4,7 miliona złotych.
Śledztwo trwało przez kolejne miesiące. Prokuratura informowała wcześniej o zatrzymaniach podejrzanych i przełomie w sprawie. 12 maja 2026 roku do Sądu Rejonowego w Sopocie trafił akt oskarżenia przeciwko Andrei M.
Proces zakończył się 23 lipca 2026 roku.
-Wyrokiem z dnia 23 lipca 2026 r. Sąd uznał oskarżonego za winnego zarzucanego mu aktem oskarżenia czynu i skazał go na karę 2 lat pozbawienia wolności oraz karę grzywny w wysokości 100 stawek dziennych ustalając wysokość jednej stawki na 400 zł. Na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności Sąd zaliczył okres stosowania tymczasowego aresztowania wobec oskarżonego. Ponadto Sąd zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty procesu oraz opłatę – informuje prok. Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Wyrok jest prawomocny.
Sprawa nie jest jednak całkowicie zakończona. Śledztwo przeciwko drugiemu podejrzanemu, 57-letniemu Jetonowi B., również obywatelowi Republiki Kosowa, pozostaje zawieszone. Powodem jest to, że mężczyzna ukrywa się przed organami ścigania.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.