Dwa rozbite samochody po zderzeniu z pociągiem SKM i ranni, których trzeba było odwieźć do szpitala. Liczyła się każda minuta i sprawność współdziałania różnych służb. Na szczęście, to tylko scenariusz ćwiczeń, które przeprowadzono w Wejherowie.
W poniedziałek 2 października przed godziną 11:00 mieszkańcy Wejherowa mogli mieć powody do niepokoju. Kilkanaście wozów różnych służb, które poruszały się na sygnałach dźwiękowych i świetlnych, pędziło w stronę przejazdu kolejowego zlokalizowanego nieopodal ulicy I Brygady Pancernej. Na torach kolejowych stały dwa rozbite auta, a tuż obok – skład pociągu SKM. W samochodach i wagonie kolejowym byli ranni, którym należało udzielić natychmiastowej pomocy. Taki był scenariusz ćwiczeń na bocznicy kolejowej.
– Były to ćwiczenia, które odbywały się pod fachowym okiem ratowników i miały na celu weryfikację umiejętności pracowników oraz wykorzystanie procedur współpracy służb ratowniczych i jednostek wspierających – wyjaśnia Zenon Hinca, komendant Straży Miejskiej w Wejherowie.
[galeria]
W symulacji katastrofy w ruchu lądowym uczestniczyli strażnicy miejscy z Wejherowa, policjanci, służby medyczne wojska, ratownicy medyczni z wejherowskiego szpitala, harcerze i druhowie z OSP. Na miejscu byli również wolontariusze PCK oraz pracownicy SKM. Ćwiczenia koordynował Marcin Wójcik, ZRM ds. medycznych.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.