Prokuratura umorzyła śledztwo ws. pijanego lekarza z Helu, bo śledczy nie dopatrzyli się znamion przestępstwa. Mężczyzna będąc na dyżurze w helskim szpitalu, przyjmował pacjentów mając półtora promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Teraz jego sprawą zajmie się policja i Okręgowa Izba Lekarska.
Półtora promila alkoholu w wydychanym powietrzu miał mieć lekarz helskiego szpitala podczas nocnego dyżuru. O jego niepokojącym wyglądzie i zachowaniu Policję poinformował pacjent. Sprawa trafiła do puckiej prokuratury, ta zaś nie dopatrzyła się znamion przestępstwa.
Śledczy uznali, że przyjmowanie pacjentów pod wpływem alkoholu to nie przestępstwo a wykroczenie. Kara jaka grozi za nie lekarzowi to 30 dni aresztu oraz grzywna sięgająca nawet 5 tysięcy złotych. Decyzja prokuratury jest nieprawomocna. Pokrzywdzeni mogą się od niej odwołać. Sprawa trafiła również do okręgowej izby lekarskiej. Lekarzowi grozi postępowanie dyscyplinarne.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.