wtorek, 10 marca 2026, 14:45
Ponad trzy promile alkoholu w organizmie, uderzenie w drzewo i twardy sen w rozbitym aucie – tak zakończyła się podróż 32-latka, który w stracił panowanie nad nissanem. Mężczyzna, którego policjanci z trudem dobudzili na miejscu zdarzenia, przyznał, że w trakcie jazdy rozmawiał przez telefon z kolegą, do którego jechał na piwo.