Oliwia Wasiakowska z WKB Gryf Wejherowo zdobyła złoty medal XXV Indywidualnych Mistrzostw Polski Juniorek i Juniorów w boksie olimpijskim. Zawodniczka zwyciężyła w kategorii do 57 kilogramów podczas zawodów w Ostrowcu Świętokrzyskim. O jej sukcesie, pracy z własną córką oraz planach związanych z rozwojem klubu opowiadał w podcaście „Sportowa Fala” w Radiu Norda FM założyciel Gryfa, Wojciech Wasiakowski.
Dla Oliwii Wasiakowskiej to kolejny tytuł mistrzowski. W ubiegłym roku również stanęła na najwyższym stopniu podium, a tegoroczny start był okazją do obrony złotego medalu. Jak podkreśla jej ojciec i trener, zdobycie mistrzostwa Polski jest ważnym etapem, ale ambicje zawodniczki sięgają dalej.
– Oliwia jest w czołówce bokserskiej, można powiedzieć, od zawsze. W zeszłym roku udało się zdobyć tytuł mistrzyni Polski w Wejherowie. W tym roku pojechaliśmy go obronić. Taki był plan. To był plan minimum, bo przy tej zawodniczce zdobycie tytułu mistrzyni Polski to plan minimum. Celujemy w medale mistrzostw Europy, mistrzostw świata, a nawet w medal olimpijski – mówi Wojciech Wasiakowski.
PRZECZYTAJ TEŻ: Mieszkanka Wejherowa została mistrzynią Polski!
Treningi z własną córką to podwójny stres
W rozmowie poruszono również temat łączenia roli trenera i ojca zawodniczki. Wojciech Wasiakowski przyznał, że podczas walk córki emocje są znacznie większe niż w przypadku innych podopiecznych. Jednocześnie musi zachować koncentrację i zadbać o to, by nie przenosić własnego stresu na zawodniczkę.
– Zawsze bycie ojcem zawodnika czy zawodniczki jest trudne. Znam kilku trenerów w Polsce, których dzieci również boksują. Kiedy rozmawiamy w zamkniętym gronie, wszyscy mówimy, że przy tych walkach stresujemy się podwójnie bądź potrójnie. Nie możemy jednak tego pokazać. Musimy być w pełni skupieni na pojedynku i przygotować zawodnika tak, żeby nie czuł naszego stresu. Ale stres jest przynajmniej podwójny – przyznał założyciel WKB Gryf Wejherowo.
Memoriał im. Huberta Skrzypczaka
Jednym z tematów rozmowy był także I Memoriał im. Huberta Skrzypczaka, który odbył się we wrześniu w Wejherowie. Wydarzenie upamiętnia byłego trenera klubu, który miał wpływ nie tylko na rozwój sportowy zawodników, ale również na ich postawę poza ringiem. Wojciech Wasiakowski podkreślił, że organizacja memoriału była dla niego ważnym zobowiązaniem. W wydarzeniu uczestniczyli kibice i rodzina Huberta Skrzypczaka, a program obejmował pojedynki bokserskie.
– Bardzo chciałem, żeby ten memoriał się odbył i żebyśmy go zorganizowali. Udało się to zrobić. Kibice dopisali, były fajne walki, była rodzina pana Huberta. Uważam, że wszyscy są zadowoleni. Chciałbym, żeby w każdym roku działalności klubu, tak długo jak będzie istniał, odbywały się memoriały pana Huberta – powiedział Wasiakowski.
PRZECZYTAJ TEŻ: Bokserski hołd dla legendy Wejherowa. Pierwszy Memoriał Huberta Skrzypczaka
Założyciel Gryfa wspominał również własną współpracę z Hubertem Skrzypczakiem i podkreślał jego rolę w kształtowaniu kolejnych pokoleń pięściarzy.
– Miałem przyjemność współpracować z panem Hubertem i uczyć się od niego. Doceniam to, co zrobił dla klubu i co zrobił jako człowiek. Nie tylko uczył rzemiosła bokserskiego, ale też tego, jak być dobrym człowiekiem – dodał.
Całego wywiadu z Wojciechem Wasiakowskim można wysłuchać na kanale Twojej Telewizji Morskiej na YouTube.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.