Baszta Bluszczowa ponownie należy do miasta. Lębork odkupił zabytkowy obiekt za 1,2 miliona złotych po 34 latach w rękach prywatnego właściciela. Samorząd przygotowuje teraz dokumentację niezbędną do przystosowania baszty do funkcji publicznych. W przyszłości ma ona zostać udostępniona zwiedzającym, a w jej wnętrzu planowane są wystawy poświęcone między innymi średniowiecznej historii miasta.
Jak wyjaśnia Janusz Pomorski, kierownik Referatu Promocji i Kultury Urzędu Miejskiego w Lęborku, Baszta Bluszczowa jest jednym z charakterystycznych elementów średniowiecznych obwarowań miasta.
- Baszta Bluszczowa to jeden z najważniejszych elementów średniowiecznych obwarowań Lęborka. Powstała w 1363 roku. Jest ikonicznym symbolem miasta. W 2012 roku była w złym stanie i władze miasta postanowiły ją oddać w ręce prywatne. Trzeba przyznać, że prywatny inwestor bardzo zadbał o tę wieżę, wyremontował ją. Ale po tych 34 latach postanowił ją oddać z powrotem do miasta, sprzedać. I miasto za 1,2 miliona złotych odkupiło tę basztę. Też wsłuchując się w głosy radnych, wsłuchując się w głosy mieszkańców, bo pomysł, że może ona wrócić do zasobów miasta, spotkał się z dużym odzewem społecznym. No i wydaje się, że to jest naturalna rzecz, że najważniejsze zabytki są pod kontrolą miasta – powiedział Janusz Pomorski.
Po wykupieniu Baszty Bluszczowej wszystkie baszty i mury obronne Lęborka znajdują się w zasobach miejskich. Obecnie przygotowywana jest dokumentacja, która pozwoli zmienić dotychczasową funkcję obiektu i przystosować go do przyjmowania odwiedzających. Proces wymaga uzgodnień z konserwatorem zabytków oraz zaplanowania odpowiednich prac budowlanych.
- Przygotowujemy teraz dokumentację, żeby tę basztę przekształcić na użyteczność publiczną, bo w tej chwili miała funkcje mieszkaniowe, choć w tej baszcie regularnie nikt nie mieszkał. Wymaga to opracowania specjalistycznej dokumentacji, współpracy z konserwatorem zabytków. Pewnie wiele miesięcy, może rok, potrwa ta dokumentacja, która pozwoli potem wykonać takie prace, które przystosują schody, system przeciwpożarowy, żeby wpuszczać tam ludzi – wyjaśnił kierownik referatu.
Baszta wyróżnia się nietypową konstrukcją. Jest obiektem narożnym, którego podstawa ma pięć boków, a wyższa część przechodzi w ośmioboczną formę. Jej nazwa nawiązuje do bluszczu, który przez wiele lat porastał mury. Według Janusza Pomorskiego roślina zniknęła po silnych mrozach w 1855 roku, jednak nazwa zabytku przetrwała.
Docelowo opiekę nad obiektem ma przejąć Muzeum w Lęborku. W planach są wystawy tematyczne związane ze średniowieczem oraz udostępnienie baszty mieszkańcom i turystom.
- Chcę ją oddać w ręce Muzeum w Lęborku i po przystosowaniu jej do otwarcia, do zwiedzania, żeby powstały tam różne wystawy tematyczne, dotyczące średniowiecza i żeby ona mogła też służyć mieszkańcom, turystom, gościom i za jakiś czas, żebyśmy mogli ją po prostu zwiedzać – podsumował Janusz Pomorski.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.