Niedawny wypadek na przejeździe kolejowym w Gdańsku, gdzie ciężarówka zderzyła się z pociągiem relacji Gdynia Główna–Zielona Góra, to kolejne zdarzenie, które zwraca uwagę na bezpieczeństwo na kolei. W związku z rosnącą liczbą niebezpiecznych sytuacji Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce wystosował apel do swoich członków. Związkowcy zapowiadają również akcję na przejazdach kolejowych.
7 września Rada Krajowa Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce wystosowała specjalny apel do pracowników kolei. Autorzy apelu wskazują na „narastające problemy w zakresie bezpieczeństwa na polskiej kolei”, a także rosnącą presję wywieraną na maszynistów. Ich zdaniem dokładanie kolejnych obowiązków może prowadzić do sytuacji, w których prowadzący pociąg jest dekoncentrowany i mniej skupiony na obserwacji szlaku. Rada Krajowa ZZM apeluje, aby maszyniści kierowali się przede wszystkim bezpieczeństwem, niezależnie od presji dotyczącej punktualności czy oczekiwań przełożonych.
— Bezwzględnie przestrzegajcie obowiązujących instrukcji, przepisów, procedur i regulaminów – zwrócono się do maszynistów.
W apelu podkreślono również konieczność dokładnego sprawdzania dokumentacji przed rozpoczęciem jazdy. Chodzi między innymi o Elektroniczny Rozkaz Pisemny, WOS, dokumenty pojazdu i pociągu oraz rozkład jazdy.
— Sprawdzajcie przed odjazdem dokumenty pojazdu i pociągu oraz rozkład jazdy – nawet jeśli wymaga to dodatkowego czasu – czytamy w dokumencie.
ZZM zwraca także uwagę na sytuacje, w których podczas jazdy maszynista może zostać rozproszony przez dodatkowe czynności. Związek wskazuje między innymi na logowanie do systemu GSM-R.
— Unikajcie podczas jazdy wszelkich czynności odwracających uwagę od prowadzenia pociągu – apeluje Rada Krajowa.
Wśród zaleceń znalazło się również dokładne zapoznawanie się z każdą zmianą w dokumentacji. Jeżeli konieczne jest potwierdzenie aktualizacji Elektronicznego Rozkazu Pisemnego, maszynista powinien zatrzymać pociąg i dopiero wtedy zapoznać się ze zmianą.
Na Pomorzu do poważnego zdarzenia doszło 3 września na przejeździe kolejowym przy ul. Niegowskiej w Gdańsku. Ciężarówka zderzyła się tam z pociągiem osobowym relacji Gdynia Główna–Zielona Góra.
Według ustaleń prokuratury 42-letni kierowca ciągnika siodłowego z naczepą miał wjechać na przejazd w momencie, gdy opuszczały się zapory, a sygnalizator nadawał czerwone światło. W wyniku zderzenia nikt nie odniósł obrażeń. Kierowca, obywatel Bośni i Hercegowiny, został zatrzymany. Usłyszał zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście.
W swoim apelu maszyniści zwracają również uwagę na wpływ organizacji pracy na bezpieczeństwo.
— Zgłaszajcie pracodawcy przemęczenie wynikające z nadmiernej intensywności grafików pracy i odmowę podjęcia pracy w przypadku takiego przemęczenia – wskazuje Rada Krajowa ZZM.
Związek apeluje także o zgłaszanie wszelkich nieprawidłowości dotyczących infrastruktury oraz urządzeń sygnalizacyjnych. Informacje o zagrożeniach mają być przekazywane również bezpośrednio do ZZM. Jedno z zaleceń dotyczy telefonów komórkowych. ZZM chce całkowitego powstrzymania się od korzystania z nich podczas jazdy.
— Całkowicie powstrzymujcie się od korzystania z telefonu komórkowego podczas jazdy – poprzez jego wyłączenie lub ustawienie w tryb samolotowy – czytamy w apelu.
Związkowcy zapowiedzieli również akcję, która odbędzie się 11 września. Tego dnia maszyniści mają zwalniać przed przejazdami kolejowymi do 20 km/h. Ma to zwrócić uwagę na problem bezpieczeństwa i liczbę zdarzeń na przejazdach. Protest jest reakcją między innymi na śmiertelny wypadek w Sokolnikach Suchych w województwie mazowieckim. 9 września pociąg zderzył się tam z ciężarówką. Jedna osoba zginęła, a 20 zostało rannych.
– Wypadków na kolei, które ocierają się o ludzkie dramaty jest zbyt dużo. Praktycznie wypadek na przejeździe kolejowym statystycznie my mamy co drugi dzień – mówił na konferencji prasowej Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów.
Apel Rady Krajowej ZZM został przyjęty jednogłośnie. Związkowcy zapowiadają jednocześnie, że będą bronić pracowników, którzy mogliby spotkać się z konsekwencjami za stosowanie zasad mających zwiększyć bezpieczeństwo.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.