64-letni mężczyzna podejrzany o serię oszustw związanych z wynajmem miejsc noclegowych został zatrzymany przez wejherowskich kryminalnych. Według ustaleń policji miał podawać dane innych osób, wynajmować pokoje i nie regulować należności. Straty właścicieli obiektów przekroczyły 12 tysięcy złotych.
Do zatrzymania doszło w ubiegłym tygodniu. Policjanci z Wejherowa ustalili prawdziwą tożsamość podejrzanego, a następnie pojechali za nim do Jarosławca, gdzie został zatrzymany. Z dotychczasowych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że od kwietnia do maja tego roku mężczyzna miał działać między innymi w Lubiatowie, Łebie i Jastrzębiej Górze. Schemat jego działania miał być za każdym razem podobny.
64-latek miał wynajmować miejsca noclegowe, od początku nie zamierzając wywiązać się z umowy. Przy rezerwacji lub meldunku miał podawać dane innych osób, a po zakończeniu pobytu nie regulować należności.
W ten sposób właściciele obiektów noclegowych mieli ponieść straty przekraczające łącznie 12 tysięcy złotych. W trakcie prowadzonych czynności policjanci ustalili również, że podobne przypadki miały miejsce na terenie powiatów lęborskiego i puckiego. W wyjaśnianie sprawy zaangażowani byli także funkcjonariusze Komisariatu Policji w Gniewinie.
-Dzięki pracy wejherowskich kryminalnych oraz zaangażowaniu policjantów z Komisariatu Policji w Gniewinie mężczyzna został zatrzymany i umieszczony w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Policjanci ustalili, że 64-latek działał w warunkach powrotu do przestępstwa tzw. recydywy. Wcześniej miał wielokrotnie, nawet kilkadziesiąt razy, dopuszczać się podobnych oszustw poza powiatem wejherowskim. Schemat zawsze był podobny, krótkoterminowy wynajem lokalu, podanie danych innej osoby i brak opłaty za pobyt - informuje asp. sztab. Anetta Potrykus, oficer prasowy KPP w Wejherowie.
W sobotę Sąd Rejonowy w Wejherowie zdecydował o zastosowaniu wobec 64-latka tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.