Zabytkowe samochody, klasyczne motocykle, pojazdy służb, ciężarówki, traktory i prawdziwe motoryzacyjne perełki. W niedzielę, 6 września, odbył się 6. Lęborski Zlot Pojazdów Zabytkowych, Klasycznych i Motocykli. Na miejscu pojawiło się ponad 500 pojazdów i pasjonaci z całego województwa pomorskiego.
Lęborski zlot na dobre wpisał się już w kalendarz lokalnych wydarzeń motoryzacyjnych. Co roku przyciąga właścicieli wyjątkowych aut i motocykli, ale też mieszkańców, którzy chcą z bliska zobaczyć pojazdy pamiętające różne epoki.
Tegoroczna edycja ponownie miała bardzo szeroką formułę. Na placu można było zobaczyć zarówno polskie klasyki, jak i auta zachodnie czy pojazdy dawnej motoryzacji radzieckiej.
– Jesteśmy od samego początku organizowania tych zlotów, więc jesteśmy na nich już po raz szósty. Każdy przyjechał czymś innym, więc
jest tu u mercedes-strażak i żuki, przepiękny Fiat Panda czy radziecka motoryzacja. Cieszymy się, że zrzeszamy tak dużo grono ludzi, którzy pasjonują się tą motoryzacją – mówi Damian Białk, Stowarzyszenie Klasyki Ziemi Puckiej.
Jedną z cech charakterystycznych lęborskiego zlotu jest brak sztywnej klasyfikacji pojazdów. Organizatorzy podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o idealnie odrestaurowane zabytki czy najbardziej prestiżowe marki.
– Nasz zlot wyróżnia to, że nie klasyfikujemy. Na dobrą sprawę może przyjechać wszystko, co się rusza, począwszy od polskiej motoryzacji, poprzez zachodnią i wschodnią motoryzację, a także samochody ciężarowe, samochody służb mundurowych, samochody techniczne, a nawet traktory z przyczepami. Na te zloty nie przyjeżdżamy tylko pochwalić się swoimi samochodami, bo je znamy. Chodzi przede wszystkim o integrację i zarażenie tą pasją innych - zaznacza Maciej Badera, Stowarzyszenie Lęborskie Klasyki.
To właśnie ta otwarta formuła sprawia, że obok siebie mogą stanąć pojazdy zupełnie różne – od popularnych przed laty aut rodzinnych po wozy specjalistyczne czy maszyny rolnicze.
Frekwencja ponownie dopisała. Jak podkreślali organizatorzy, na zlot przyjechali pasjonaci z wielu zakątków Pomorza.
– Gościmy dziś przekrój starszej, ale nie tylko starszej, motoryzacji. Są z nami pasjonaci właściwie z całego województwa pomorskiego,
którzy przyjechali ponad 500 pojazdami – podkreśla Marek Bania, prezes Stowarzyszenia Lęborskie Klasyki.
W wydarzeniu uczestniczyli również znani dziennikarze motoryzacyjni Jarosław Maznas i Rafał Jemielita, którzy byli dodatkową atrakcją dla fanów motoryzacji.
Zlot miał także rodzinny charakter. Na uczestników czekały food trucki i domowe wypieki, a dla najmłodszych przygotowano dmuchańce.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.