Gorący spór wybuchł wokół All Inclusive Film Festival w Jastarni. Organizatorzy odwołali zaplanowany panel dotyczący aborcji, wskazując na wzmożone zainteresowanie wydarzeniem ze strony Kanału Zero. Krzysztof Stanowski zdecydowanie zaprzeczył, by jego redakcja wywierała presję na festiwal, a następnie skierował wezwania przedsądowe.
Sprawa rozpoczęła się od oświadczenia organizatorów All Inclusive Film Festival, którzy poinformowali o rezygnacji z dyskusji pod tytułem „Czy da się rozmawiać o aborcji bez emocji”. Jedną z uczestniczek panelu miała być aktywistka Natalia Broniarczyk.
Organizatorzy tłumaczyli swoją decyzję wzmożonym kontaktem ze strony osób przedstawiających się jako związane z Kanałem Zero. Według ich relacji redakcja miała interesować się finansowaniem wydarzenia, planowanymi debatami i akredytacjami, a także kontaktować się z partnerami festiwalu.
-Między 11 a 13 sierpnia z dwiema osobami z zespołu Festiwalu skontaktował się telefonicznie mężczyzna, który przedstawił się jako Dawid Chęć, dziennikarz Kanału Zero. Pytał o finansowanie Festiwalu, akredytacje oraz planowane debaty, w szczególności o debatę „Czy można rozmawiać o aborcji bez emocji?”. Zapowiedział obecność ekipy podczas Festiwalu, przygotowanie materiału reporterskiego i przesłanie listy osób ubiegających się o akredytację. Zaproponował również udział Krzysztofa Stanowskiego w panelu w roli „kontrgłosu” – czytamy w oświadczeniu
Organizatorzy przyznali jednocześnie, że nie otrzymali konkretnej groźby zakłócenia wydarzenia. Decyzję o odwołaniu panelu określili jednak jako ostrożnościową. Jak tłumaczyli, nie byli w stanie zagwarantować warunków pozwalających na spokojny i bezpieczny przebieg dyskusji i nie chcieli narażać gości, publiczności ani zespołu Kina Żeglarz na napięcia wykraczające poza formułę festiwalu.
Decyzja szybko odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych. Do sprawy odniosła się między innymi dziennikarka Krytyki Politycznej Patrycja Wieczorkiewicz, która miała uczestniczyć w innym panelu festiwalu, dotyczącym praw zwierząt. Głos zabrał również aktor i komik Mateusz Płocha.
Na zarzuty odpowiedział Krzysztof Stanowski. Dziennikarz zakwestionował wersję wydarzeń przedstawioną przez organizatorów festiwalu i przekonywał, że redakcja Kanału Zero wcześniej nawet nie znała tego wydarzenia.
-Słuchajcie, jak nie chcecie organizować festiwalu, to po prostu nie organizujcie, ale nie zwalajcie winy na Kanał Zero. W redakcji dopiero dowiedzieliśmy się o waszym istnieniu, gdy przeczytaliśmy, że rzekomo wam szkodzimy - powiedział w filmie Stanowski.
Stanowski poinformował również, że zwrócił się do osoby odpowiedzialnej za kontakt z mediami festiwalu z prośbą o przekazanie danych osób, które miały przedstawiać się jako pracownicy Kanału Zero. Argumentował, że jeżeli ktoś rzeczywiście podszywał się pod przedstawicieli redakcji, sprawa powinna zostać zgłoszona odpowiednim służbom.
Dziennikarz osobno odniósł się do wypowiedzi Patrycji Wieczorkiewicz. Zaprzeczył, aby ktokolwiek z Kanału Zero domagał się umieszczenia go w panelu poświęconym aborcji, i zapowiedział kroki prawne w przypadku dalszego rozpowszechniania takich informacji.
Przedsądowe pismo do pani Patrycji Wieczorkiewicz. pic.twitter.com/gShc15WEIh
— Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) August 18, 2026
We wtorek, 17 sierpnia, Krzysztof Stanowski opublikował w swoich mediach społecznościowych dwa wezwania przedsądowe. Jedno skierowane zostało do Patrycji Wieczorkiewicz, a drugie do organizatorów All Inclusive Film Festival.
W dokumencie dotyczącym Wieczorkiewicz wskazano, że pierwotne oświadczenie festiwalu mówiło o wzmożonym kontakcie, pytaniach, prośbach o komentarz i propozycji udziału w debacie, ale – według Stanowskiego – nie zawierało informacji o zastraszaniu lub nękaniu.
Stanowski wezwał dziennikarkę między innymi do usunięcia opublikowanego materiału oraz zamieszczenia przeprosin. Pisemne oświadczenie miałoby pozostawać widoczne przez siedem dni, a materiał wideo z przeprosinami przez 30 dni. W wezwaniu zastrzeżono również, że publikacjom nie powinny towarzyszyć polemiki ani inne treści osłabiające znaczenie przeprosin. W przypadku niespełnienia żądań zapowiedziano skierowanie sprawy na drogę sądową.
Drugie wezwanie skierowano do organizatorów festiwalu. W dokumencie stwierdzono, że spółka stojąca za Kanałem Zero nigdy nie kontaktowała się z organizatorem wydarzenia, jego partnerami ani sponsorami. Zakwestionowano tym samym twierdzenia sugerujące, że działania redakcji mogły mieć charakter zastraszający lub nękający.
Organizatorzy zostali wezwani do usunięcia wcześniejszego oświadczenia oraz opublikowania przeprosin, również bez dodatkowych komentarzy czy elementów, które mogłyby osłabiać ich przekaz.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.