Mieszkaniec Rumi wpław chce pokonać Wisłę. Popłynie, by pomóc dzieciom z FAS

T
Tomasz Smuga
środa, 15 lipca 2026, 08:30
Wcześniej Jacek Pałubicki dwukrotnie przepłynął Wisłę kajakiem/źródło: archiwum prywatne
Wcześniej Jacek Pałubicki dwukrotnie przepłynął Wisłę kajakiem/źródło: archiwum prywatne

Blisko 950 kilometrów wpław, ponad trzy tygodnie w wodzie i jeden cel – pomoc dzieciom dotkniętym alkoholowym zespołem płodowym oraz ich rodzinom. Takie wyzwanie stawia przed sobą mieszkaniec Rumi Jacek Pałubicki. Podróżnik, laureat tytułu Podróżnika Roku National Geographic 2020 i przyjaciel Fundacji Mały Książę już 18 lipca rozpocznie próbę przepłynięcia całego żeglugowego szlaku Wisły.

Start zaplanowano w okolicach Oświęcimia. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, 9 sierpnia Jacek Pałubicki dopłynie do ujścia Wisły do Zatoki Gdańskiej.

Sportowe wyzwanie ma przede wszystkim wymiar charytatywny. Podczas wyprawy prowadzona będzie zbiórka na rzecz Fundacji Mały Książę. Zebrane środki zostaną przeznaczone na specjalistyczne szkolenia dla rodzin zastępczych i adopcyjnych, utworzenie grup wsparcia dla rodzin wychowujących dzieci z FAS i FASD oraz rozwój kampanii społecznej #NiePijZaMnie, która zwraca uwagę na skutki spożywania alkoholu w czasie ciąży.

Te dzieci mają nieuleczalne zaburzenie neurorozwojowe,  ale można poprowadzić ich jakość życia w taki sposób, żeby lepiej je rozumieć i  wspierać. Nie oceniać, nie stygmatyzować. A do tego potrzebne są szkolenia, opieka psychologiczna i psychiatryczna - podkreśla w rozmowie z redakcją Nadmorski24.pl Rumianin. 

Prawie tysiąc kilometrów w wodzie

Do pokonania będzie dokładnie 942 kilometry. Każdego dnia mieszkaniec Rumi planuje przepływać od 40 do 50 kilometrów.

Dziennie myślę, że średnio wyjdzie czterdzieści kilka kilometrów. Ale będą też odcinki, gdzie będzie mniej. Wisła jest rzeką nieregularną. Są miejsca, gdzie nurt bardzo pomaga, ale są też takie, gdzie praktycznie stoi w miejscu – mówi.

Największym wyzwaniem ma być Zalew Włocławski.

To będzie najtrudniejszy fragment. Tam woda nie zawsze pomaga. Czasami odbija się od tamy i wraca, więc zamiast płynąć z nurtem, trzeba walczyć z wodą – wyjaśnia.

Przygotowania trwały wiele miesięcy

Do wyprawy Jacek Pałubicki przygotowywał się od wielu miesięcy. Treningi obejmowały bieganie, ćwiczenia siłowe i przede wszystkim pływanie.

Biegałem po lesie, ćwiczyłem na siłowni i spędzałem dużo czasu na basenie. Bardzo pomógł mi MOSiR w Rumi. Dzięki honorowemu patronatowi burmistrza miasta otrzymałem bezpłatny karnet na pływalnię i mogłem intensywnie trenować przez cały miesiąc. To było dla mnie ogromne wsparcie – podkreśla.

Wisłę zna doskonale

Nie będzie to pierwsze spotkanie Jacka Pałubickiego z najdłuższą polską rzeką. Dwukrotnie pokonał już Wisłę kajakiem.

Podczas jednej z wypraw ustanowił rekord przepłynięcia Wisły kajakiem jednoosobowym. Trasę pokonał w czasie 154 godzin i 45 minut, poprawiając poprzedni rekord o ponad cztery godziny. Choć jego wynik został później pobity, doświadczenie zdobyte na rzece dziś okazuje się bezcenne.

Wisłę płynąłem już dwa razy i bardzo dobrze ją pamiętam. Charakterystyczne miejsca, przyspieszenia nurtu, mosty czy promy po prostu zostają w głowie. Kiedy pokonuje się każdy kilometr siłą własnych mięśni, zapamiętuje się tę trasę zupełnie inaczej niż podczas jazdy samochodem – opowiada.

Jeśli pogoda i warunki na rzece będą sprzyjające, Jacek Pałubicki zakończy swoją wyprawę 9 sierpnia u ujścia Wisły do Zatoki Gdańskiej. Podczas jego wyprawy towarzyszyć będzie mu ekipa. Zadba o jego bezpieczeństwo, sprzęt i dokumentację filmową i fotograficzną. 

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.

Wiadomości

Pijana turystka rzuciła się na policjanta i ugryzła go w rękę
wtorek, 18 sierpnia 2026 18

Pijana turystka rzuciła się na policjanta i ugryzła go w rękę

Świeże, lokalne i bez pośredników. We wrześniu rusza targ w Luzinie
wtorek, 18 sierpnia 2026

Świeże, lokalne i bez pośredników. We wrześniu rusza targ w Luzinie

Groźna bakteria w popularnym wyrobie. GIS ostrzega przed tą partią
wtorek, 18 sierpnia 2026 1

Groźna bakteria w popularnym wyrobie. GIS ostrzega przed tą partią

Z gęsią, kaczką i psem przemierza Polskę. Na Półwyspie Helskim trafił na niezwykły skarb
wtorek, 18 sierpnia 2026

Z gęsią, kaczką i psem przemierza Polskę. Na Półwyspie Helskim trafił na niezwykły skarb

Budżet Obywatelski 2027. Osiem projektów powalczy o głosy mieszkańców
wtorek, 18 sierpnia 2026 1

Budżet Obywatelski 2027. Osiem projektów powalczy o głosy mieszkańców

Dlaczego statystyki piłkarskie nie zawsze pozwalają przewidzieć wynik meczu?
Artykuł sponsorowany
wtorek, 18 sierpnia 2026

Dlaczego statystyki piłkarskie nie zawsze pozwalają przewidzieć wynik meczu?

Pędzili ponad setkę przy ograniczeniu do 50. Słono za to zapłacili
wtorek, 18 sierpnia 2026 4

Pędzili ponad setkę przy ograniczeniu do 50. Słono za to zapłacili

Downhill w lęborskich lasach? Nadleśnictwo i miasto chcą rozmawiać
wtorek, 18 sierpnia 2026

Downhill w lęborskich lasach? Nadleśnictwo i miasto chcą rozmawiać

Dwie kolizje i pościg za 19-latkiem. Na końcu wyskoczył z przewróconego Golfa
wtorek, 18 sierpnia 2026 7

Dwie kolizje i pościg za 19-latkiem. Na końcu wyskoczył z przewróconego Golfa

Audyt sklepu internetowego – co sprawdza specjalista przed kampanią
Materiał partnera
wtorek, 18 sierpnia 2026

Audyt sklepu internetowego – co sprawdza specjalista przed kampanią

Nasze kamery

Zobacz wszystkie →