Ponad promil alkoholu miał w organizmie 66-letni kierowca, który w takim stanie prowadził samochód w Łebie. Jego niebezpieczną jazdę przerwał świadek, który odebrał mężczyźnie kluczyki i dopilnował, aby ten nie odjechał przed przyjazdem policji.
Do zdarzenia doszło w środę, 27 maja po godzinie 14:00 na ulicy Kościuszki w Łebie. Na numer alarmowy zadzwonił mężczyzna, który poinformował, że ujął nietrzeźwego kierowcę Volkswagena. Świadek zauważył, jak kierujący Golfem najechał na kwietnik. Gdy podszedł do auta, szybko zorientował się, że siedzący za kierownicą mężczyzna jest pijany.
Reagując na zagrożenie, świadek odebrał kierowcy kluczyki i uniemożliwił mu dalszą jazdę. Na miejsce natychmiast skierowano policjantów ruchu drogowego. Badanie alkotestem wykazało, że 66-letni mieszkaniec Lęborka miał w organizmie ponad promil alkoholu.
Funkcjonariusze zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy, a jego samochód został odholowany na parking strzeżony. Wkrótce 66-latek usłyszy zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności oraz co najmniej 3-letni zakaz prowadzenia pojazdów.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.