Władze Słupska chcą zaciągnąć wielomilionową pożyczkę. Według magistratu takie rozwiązanie ma być tańsze niż emisja obligacji, a decyzję w tej sprawie podejmą radni podczas najbliższej sesji.
Miasto miałoby zadłużyć się na 111 milionów złotych. Dlaczego? Wyjaśnia skarbnik miasta Słupska:
– W grudniu ubiegłego roku radni już wyrazili zgodę na zaciągnięcie zobowiązania nawet w wyższej kwocie. Środki te zostaną przeznaczone na sfinansowanie planowanego deficytu budżetowego lub spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań – wyjaśnia Anna Gajda, skarbnik miasta Słupska.
Decyzję w tej sprawie podejmą słupscy radni podczas najbliższej sesji, którą zaplanowano na środę, 27 maja.
Jak podkreślają władze miasta, pożyczka ma być bardziej opłacalna niż emisja obligacji. Szacuje się, że koszty obsługi zadłużenia mogą być niższe nawet o 3,5 miliona złotych.
Spłata zobowiązania miałaby rozpocząć się w 2030 roku i potrwać osiem lat. Łączny koszt odsetek oszacowano na około 43 mln zł.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.