08.05.2026 13:26 2 PM/Szpital Pucki

Ratownicy zaryzykowali życie, by ratować tonących. Bohaterowie znad jeziora Salinko

Fot. OSP Gniewino

To nie była zwykła interwencja. Jacek Bukowski oraz Przemysław Skrobacz, ratownicy medyczni ze Szpitala Puckiego, wykazali się nadludzką odwagą i opanowaniem. Wracając z transportu medycznego, ruszyli na pomoc osobom tonącym w jeziorze Salinko. Dzięki ich błyskawicznej reakcji i bohaterstwie, które wykraczało poza standardowe procedury, udało się uniknąć tragedii.

Wszystko wydarzyło się 2 maja 2026 roku. Ratownicy znajdowali się w drodze powrotnej z realizacji zlecenia, gdy wpłynęło dramatyczne zgłoszenie: w jeziorze Salinko toną ludzie. Ponieważ zespół medyczny znajdował się w bliskiej odległości od akwenu, na miejscu zdarzenia pojawili się już po zaledwie dwóch minutach od wezwania.

Po przybyciu usłyszeli wołanie o pomoc i zauważyli osoby znajdujące się w wodzie. Niezwłocznie podjęli działania ratunkowe. Wykorzystując dostępne na miejscu środki oraz improwizowany sprzęt, dopłynęli do tonących i rozpoczęli ewakuację poszkodowanych - informuje Szpital Pucki.

Warunki panujące na miejscu były bardzo trudne. Ratownicy, nie czekając na przyjazd wyspecjalizowanych jednostek wodnych, wykorzystali dostępne na miejscu środki oraz improwizowany sprzęt, by dotrzeć do poszkodowanych. Działali w warunkach bezpośredniego zagrożenia własnego życia, kierując się wyłącznie chęcią niesienia pomocy.

Podjęte działania wykraczały poza standardowe procedury i wymagały ogromnej odwagi oraz natychmiastowej decyzji – podkreślają przedstawiciele Szpitala Puckiego.

Dzięki ich determinacji obie osoby zostały bezpiecznie ewakuowane na brzeg jeszcze przed przybyciem kolejnych służb ratunkowych.

Postawa puckich ratowników wywołała falę dumy i wdzięczności. Dyrekcja Szpitala Puckiego oraz koledzy z zespołu Ratownictwa Medycznego oficjalnie wyróżnili obu bohaterów, wskazując, że ich czyn jest kwintesencją prawdziwego sensu służby drugiemu człowiekowi.

Jacek Bukowski i Przemysław Skrobacz udowodnili, że profesjonalizm w zawodzie ratownika to nie tylko wiedza medyczna, ale przede wszystkim serce do walki o ludzkie życie w sytuacjach ekstremalnych.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...