Chodniki i ulice w wielu miejscach zamieniły się w prawdziwe lodowiska. Marznący deszcz w poniedziałek, 26 stycznia sprawił, że nawierzchnia była wyjątkowo śliska i nieprzewidywalna, a poruszanie się pieszo czy samochodem stało się dużym wyzwaniem. Wystarczyła chwila nieuwagi, by doszło do poślizgnięcia i groźnego upadku.
Skutki gołoledzi bardzo szybko odczuła służba zdrowia. Na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych odnotowano drastyczny wzrost liczby pacjentów, głównie z urazami kończyn, głowy oraz kręgosłupa. Wielu poszkodowanych trafiło do szpitali po upadkach na oblodzonych chodnikach, przejściach dla pieszych i parkingach.
— Czekamy na sorze w Wejherowie 18 godzin - poinformowała nas jedna z mieszkanek powiatu.
Nagły napływ chorych doprowadził do przeciążenia SOR-ów i znacznego wydłużenia czasu oczekiwania na pomoc. W niektórych placówkach pacjenci musieli czekać na badania i konsultacje nawet kilkanaście godzin. Ratownicy i personel medyczny pracowali w trybie ciągłym, reagując na kolejne zgłoszenia.
Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności, odpowiednie obuwie oraz unikanie wychodzenia z domu, jeśli nie jest to konieczne. W takich warunkach nawet krótki spacer może zakończyć się poważnym urazem.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.