Mieszkańcy Wejherowa, Trójmiasta i okolic w czwartek, 22 stycznia przed godzina 10 zwrócili uwagę na głośny, nietypowy huk. Dźwięk wywołał zaniepokojenie i natychmiast stał się tematem licznych komentarzy w mediach społecznościowych oraz telefonów do służb.
Jak się okazało, nad regionem przelatywały myśliwce. Według nieoficjalnych informacji maszyny mogły osiągnąć prędkość naddźwiękową.
Potężny dźwięk zaskoczył wielu mieszkańców – w krótkim czasie pojawiły się dziesiątki zgłoszeń i zapytań o jego źródło. Wpisy dotyczyły m.in. drżenia okien, krótkotrwałych wstrząsów oraz obaw o możliwe zdarzenie losowe.
Tak nasi Czytelnicy opisują zdarzenie:
"Przekroczenie prędkości dźwięku 1200 km przy ziemi powoduje, że samolot "dogania" własne fale dźwiękowe, tworząc falę uderzeniową (stożek Macha), która docierając do ziemi, jest słyszana jako głośny, podwójny grom (sonic boom). Zjawisko to wiąże się ze wzrostem oporu powietrza, a dla obserwatorów na ziemi może być odczuwalne jako wstrząs."
"W Bolszewie też było słychać dwa huki, głośne jakby coś się miało stać kilkaset metrów dalej."
"W Redzie też było 2x słychać, lekko zatrzęsło, a potem dźwięk samolotu."
"W Luzinie trząsł się dom, słychać dwa wybuchy. Wyszłam na dwór i słychać było głośny dźwięk jakby samolotu ale nic nie widziałam. Po chwili ucichło."
"Myśliwce. Przekroczona bariera dźwięku. Ludzie teraz jacyś tacy mięciutcy..."
"Co ma na celu przekraczanie bariery dźwięku nad aglomeracjami, strasząc ludzi????? Jakiś czas temu w Wielkopolsce było to samo dwa niemieckie eurofihtery przekroczyły barierę dźwięku."
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.