Pod osłoną nocy niszczyli ściany budynków, zostawiając na nich symbole rywalizujących drużyn piłkarskich. Nad ranem ich rajd po Pomorzu został jednak przerwany. Pseudokibice wpadli w ręce policji, zanim zdążyli bezpiecznie wrócić do domów.
Do aktów wandalizmu doszło w nocy z soboty (17 stycznia) na niedzielę (18 stycznia) na terenie Wejherowa, Gdyni oraz w powiecie puckim. Kilkanaście elewacji zostało zniszczonych przez osoby związane ze środowiskiem pseudokibiców jednego z gdańskich klubów piłkarskich. Sprawą natychmiast zajęli się policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Pseudokibiców Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, wspierani przez funkcjonariuszy z Wejherowa, Pucka i Pruszcza Gdańskiego.
[galeria]
Dzięki skoordynowanym działaniom mundurowi szybko namierzyli grupę, która poruszała się pięcioma pojazdami. W sumie skontrolowano 18 osób. Dwóch mężczyzn zostało zatrzymanych – jeden z nich kierował samochodem pod wpływem środków odurzających, drugi posiadał narkotyki. Policjanci ustalili również, że dwóch z legitymowanych miało aktywny zakaz stadionowy.
Podczas kontroli funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. pojemniki ze sprayem, kominiarki, a także odzież i akcesoria nawiązujące do barw pseudokibicowskich. Choć na ten moment nie wpłynęły jeszcze oficjalne zawiadomienia o zniszczeniu mienia, policjanci zgromadzili materiał dowodowy i prowadzą czynności wyjaśniające. Niewykluczone, że osoby odpowiedzialne za nocne dewastacje wkrótce usłyszą zarzuty.
Sprawa ma charakter rozwojowy. Funkcjonariusze nadal analizują zebrane informacje i ustalają udział pozostałych osób. Dzięki sprawnej współpracy kilku jednostek policji udało się przerwać wandalski rajd i zatrzymać podejrzewanych w drodze powrotnej do miejsc zamieszkania, zanim doszło do kolejnych zniszczeń.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.