22.01.2020 13:28 8 mike/Pomorskie.eu/TTM

Wejherowski szpital światowym pionierem w ratowaniu chorych z niewydolnością serca!

Fot. Marek Trybański/TTM

Chorzy ze skrajną niewydolnością serca z Wejherowa i okolic staną przez wielką życiową szansą. Szpital Specjalistyczny im. F. Ceynowy w Wejherowie, jako jedna z nielicznych placówek na całym świecie, będzie realizował autorski projekt, który ma przywrócić chorym nadzieję na normalne funkcjonowanie, bez konieczności oczekiwania na przeszczepienie serca. W Wejherowie już trzy osoby otrzymały tę szansę.

To trzeba wyraźnie podkreślić – zabieg wszczepienia przedsionkowego regulatora przepływu (AFR) u chorych z niewydolnością serca może oznaczać uratowanie im życia. Problem w tym, że na całym świecie dotąd wykonano zaledwie kilkanaście tego typu procedur medycznych, w tym jedynie cztery w Polsce. Lekarze z wejherowskiego szpitala mają być pod tym względem światowymi pionierami. Dlaczego ten zabieg jest tak bardzo ważny?

Regulator przepływu umożliwia dekompresję obciążonego lewego przedsionka i redukcję ciśnienia napełniania lewej komory serca, co z kolei prowadzi do zmniejszenia objawów niewydolności serca – tłumaczy dr n. med. Łukasz Lewicki, kierownik Pracowni Kardiologii Inwazyjnej Szpitala Specjalistycznego im. F. Ceynowy w Wejherowie.

Fot. Marek Trybański/TTM

Operacja jest szansą dla chorych ze schyłkową niewydolnością serca, którzy dotąd mogli liczyć na poprawę stanu zdrowia jedynie po przeszczepieniu narządu, ponieważ inne metody terapii okazywały się nieskuteczne. Pierwszy na świecie zabieg wszczepienia AFR wykonali gdańscy lekarze z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w 2019 roku u 11-letniej dziewczynki, o czym informowaliśmy tutaj. To stało się inspiracją dla wejherowskich kardiologów i otworzyło im pole do działania. Lekarze z Wejherowa postanowili zastosować tę procedurę medyczną u dorosłych pacjentów.

Dotąd cztery implanty wszczepiono chorym w Gdańsku, Krakowie i Poznaniu. W ubiegły poniedziałek (20 stycznia) zabieg ten przeszło trzech wejherowskich pacjentów. Operował zespół w składzie: Łukasz Lewicki, Maciej Karwowski, Sebastian Liedtke, Wojciech Piotrowicz. Asystowały pielęgniarki: Grażyna Milewska, Bożena Wojtas, Ewa Kurek oraz technicy: Anna Kaczmarek i Kamil Grzela.

Wykonane w poniedziałek trzy zabiegi stanowią wstęp do rozpoczętego autorskiego naukowego projektu badawczego mającego na celu opracowanie terapii będącej nową szansą dla chorych z krańcową niewydolnością serca – zaznacza dr hab. n. med. Marek Szołkiewicz, ordynator Oddziału Kardiologii i Angiologii Interwencyjnej.

Fot. Marek Trybański/TTM

Dziennikarzom Twojej Telewizji Morskiej udało się porozmawiać z p. Mieczysławem, który, jako jedna z trzech osób, przeszedł pionierski zabieg w Wejherowie. Wcześniej przebył kilka zawałów serca, które trwale uszkodziły mu mięsień sercowy. Mogło się wydawać, że nie ma już szans na ratunek.

Przed zabiegiem bardzo często doskwierały mi duszności i często przebywałem na tutejszym oddziale, nawet trzy razy w miesiącu. Teraz czuję się bardzo dobrze. W tej chwili nie wiem jeszcze, jak mój organizm zareaguje na pogodę, bo nie byłem na dworze. Zastanawiam się, czy jak przyjedzie rodzina, nie zejść z trzeciego piętra po schodach – śmieje się pan Mieczysław. – Po korytarzu chodzę już szybko, nie ciągnę za sobą nóg – dodaje.

Fot. Marek Trybański/TTM

Fot. Marek Trybański/TTM

Znając stan zdrowia p. Mieczysława, wejherowscy lekarze wykonali badania wstępne, które pozwoliły zakwalifikować go do operacji wszczepienia AFR. Zabieg zakończył się powodzeniem, a jego znakomite rezultaty widać już teraz. Pozostaje mieć nadzieję, że niebawem będziemy informowali o większej liczbie podobnych, pomyślnych przypadków.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24