17.09.2019 13:46 0 Gol

Oglądaj kadrowiczów m.in. z Asseco Arki Gdynia w Energa Basket Lidze

Mat. pras. EBL

Aż siedmiu zawodników, którzy wywalczyli ósme miejsce w ostatnich mistrzostwach świata w Chinach, będzie można oglądać w Energa Basket Lidze. Nowy sezon rusza już w czwartek 26 września.

Najwięcej kadrowiczów jest w składzie zespołu z Torunia. Polski Cukier w poprzednim sezonie sięgnął po wicemistrzostwo Polski, a spory udział mieli w tym Aaron Cel, Karol Gruszecki oraz Damian Kulig. Ten ostatni dołączył do składu w trakcie rozgrywek – wcześniej przez kilka lat występował w silnej lidze tureckiej. Ponadto w kadrze w przeszłości grał też Bartosz Diduszko, a teraz do składu na kolejne mecze będzie chciał dołączyć Jakub Schenk. Twarde Pierniki od lat stawiają na czołowych polskich zawodników, a to się opłaca – w ciągu ostatnich trzech lat sięgnęli po trzy medale, Suzuki Puchar Polski i Superpuchar Polski.

Ważnym ośrodkiem dla kadrowiczów jest też Stelmet Enea BC Zielona Góra. Na mistrzostwach świata, co prawda, miał tylko jednego reprezentanta – Łukasza Koszarka, ale trzeba pamiętać, że w minionych rozgrywkach grali tam też Adam Hrycaniuk i Michał Sokołowski. Do tego w składzie ciągle jest Przemysław Zamojski, który w reprezentacji rozegrał ponad 100 meczów, a obecnie skupia się na koszykówce 3 × 3 (wywalczył m.in. brązowy medal mistrzostw świata w tej dyscyplinie!). Teraz będzie tam występował również Marcel Ponitka, brat Mateusza, który grał już w zespole trenera Mike’a Taylora. Ponadto do szerokiej kadry powoływany był też Jarosław Zyskowski.

W ekipie mistrzów Polski, Anwilu, również nie zabraknie kadrowiczów. Michał Sokołowski pokazywał się ze świetnej strony na mistrzostwach świata, a teraz wraca do Włocławka, aby udowodnić swoją wartość nie tylko w Energa Basket Lidze, ale też w Koszykarskiej Lidze Mistrzów. Nowych wyzwań poszukał też Krzysztof Sulima – waleczny podkoszowy w ostatnich latach grał w Polskim Cukrze, ale teraz będzie ważną częścią Rottweilerów. Nie można zapominać o Szymonie Szewczyku – ten co prawda nie gra już w kadrze, ale przez wiele lat znacząco jej pomagał (m.in. podczas EuroBasketów 2007, 2009 i 2011).

Asseco Arka także zwykle miała w składzie kilku zawodników, którzy grali w koszulce z orzełkiem na piersi. Teraz do tej ekipy wraca Adam Hrycaniuk – podstawowy środkowy kadry, który zachwycał na mundialu. Dodatkowo w orbicie zainteresowań szkoleniowca jest Dariusz Wyka, a w przeszłości świetne mecze w kadrze rozgrywali Krzysztof Szubarga czy Bartłomiej Wołoszyn. Jest więc kogo oglądać.,

Kamil Łączyński po kilku sezonach spędzonych w Anwilu, gdzie wywalczył dwa złote medale i sięgnął po tytuł MVP finałów, przeniósł się do wracającego do Energa Basket Ligi WKS Śląska. We Wrocławiu zobaczymy też Mathieu Wojciechowskiego, który do samego końca (jeszcze w Chinach) walczył o miejsce w składzie na mistrzostwa świata.

Ale to oczywiście nie wszyscy zawodnicy, którzy mogą w niedługim czasie zagrać w kadrze. Trener Mike Taylor często podkreśla, że liczy na rozwój Łukasza Kolendy z Trefla Sopot, swoje szanse dostawał już też Filip Matczak z Legii Warszawa. Dobrze zapowiadającymi się podkoszowymi są Adrian Bogucki (HydroTruck Radom) i Aleksander Dziewa (WKS Śląsk), a powołania mogą przecież dostać też tacy gracze jak Mateusz Kostrzewski, MVP Suzuki Pucharu Polski czy Michał Nowakowski, który swoich sił będzie próbował teraz w Enea Astorii Bydgoszcz.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24