21.05.2019 11:08 5 Gol

To był jeden z gorszych sezonów Gryfa Wejherowo w II lidze…

Fot. Nadmorski24.pl

Czternaste miejsce, 40 punktów i bilans bramkowy 49:61 – z takim dorobkiem sezon 2018/2019 w II lidze zakończyli piłkarze Gryfa Wejherowo. Notabene, był to jeden z gorszych sezonów żółto-czarnych na tym szczeblu rozgrywkowym.

W II lidze Gryf Wejherowo występuje od sezonu 2012/2013 (z przerwą w sezonie 2014/2015, kiedy występował w III lidze). Swoją przygodę na tym szczeblu gryfici rozpoczęli od 11. miejsca z wywalczonymi 44 punktami, strzelonymi 39 bramkami i straconymi 44. Następne rozgrywki również wejherowianie zakończyli na 11. miejscu (45 punktów, bramki 52:49). Jednak ze względu na reorganizację II ligi (zlikwidowano podział na ligi zachodnią oraz wschodnią i stworzono jedną centralną), w sezonie 2013/2014 utrzymało się tylko dziesięć zespołów.

Po sezonie spędzonym w III lidze i wywalczonym pewnym awansie, Gryf słabo spisał się w drugoligowych rozgrywkach i w latach 2015/2016 zajął przedostatnie 17. miejsce. W tym przypadku szczęście uśmiechnęło się do zespołu ze Wzgórza Wolności. Z powodu zawirowań i problemów u innych zespołów, żółto-czarni się utrzymali. Sezon później było już lepiej. 38 punktów (bilans bramkowy 45:57) pozwoliło WKS-owi na zajęcie 14. pozycji.

Najlepszy sezon gryfici rozegrali w 2017/2018. Po rundzie jesiennej żółto-czarni zajmowali wprawdzie ostatnie miejsce, ale rewelacyjna i skuteczna gra na wiosnę pozwoliła im wywalczyć dziewiątą pozycję (46 punktów, bilans 42:46).

Natomiast miniony sezon, chociaż cel utrzymania gryfici spełnili, to był jednym z gorszych w historii Gryfa na drugoligowym poziomie. Żółto-czarni do końca walczyli o byt i ostatecznie zajęli 14. miejsce z dorobkiem 40 punktów. Strzelili 49 goli i stracili 61 bramek.

Nie jesteśmy krezusem finansowym, stąd też nie mamy możliwości, aby ściągać piłkarzy doświadczonych, a w II lidze trzeba mieć kilku takich zawodników, którzy będą stanowić trzon zespołu. Młodzież jest od biegania i uczenia się – przyznał po sezonie Zbigniew Szymkowicz, trener Gryfa Wejherowo. – Jak straciliśmy za kartki, czy z powodu kontuzji kogoś z pierwszego składu, to od razu traciliśmy punkty ze słabszymi rywalami. I później tak się złożyło, że musieliśmy do samego końca walczyć o utrzymanie. A żeby tak nie było, to zespół od początku musi być zbudowany na trochę mocniejszych podstawach z dublerami. Nie ukrywam, że cały czas zespół powstaje przed rundą, a jak tak się dzieje, to nie ma co się oszukiwać, że jest dużo zmian i ciężko jest o to, abyśmy dominowali.

Kolejny sezon 2019/2020 w II lidze ma rozpocząć się 27/28 lipca.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24