Mieszkańcy Gnieżdżewa w gminie Puck skarżą się na nieudrożnione i niepogłębione rowy. Zalegająca w nich woda zalewa ich posesje. Władze samorządu tłumaczą, skąd ten problem i zapowiadają interwencję, ale dopiero na wiosnę.
– Kto jest odpowiedzialny za pogłębienie, udrożnienie rowów w Gnieżdżewie na ulicach Dominika i Rajska? W tej chwili rowy nie spełniają swojej funkcji. Woda w nich stoi, a przy większych opadach przelewa się na posesję – ostrzega jeden z mieszkańców gminy Puck w pytaniach kierowanych do wójta.
Włodarz tamtejszego samorządu, Tadeusz Puszkarczuk przyznaje, że wspomniane rowy należą do zarządzanej przez niego gminy. I tłumaczy, skąd problemy z ich funkcjonowaniem.
– Właściciele przyległych posesji w dawnych latach wykonali za wysoko przepusty, co powoduje, że woda w niektórych odcinkach stoi, gdyż jest uniemożliwiony prawidłowy jej przepływ – odpowiedział mieszkańcowi Puszkarczuk. – Ponadto informuję, że w miejscach, gdzie konserwacja jest konieczna, zostanie przeprowadzona na wiosnę, jak pozwolą na to warunki atmosferyczne – zaznaczył.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.