Aktywność fizyczna powinna być ważną częścią dzieciństwa i młodości. Obowiązkowe zajęcia wychowania fizycznego są integralną częścią edukacji. Gorzej jest jednak z indywidualnym rozwijaniem pasji sportowych wśród dzieci i młodzieży w Wejherowie. Jest to możliwe przede wszystkim w lokalnych klubach i stowarzyszeniach, głównie dzięki zaangażowaniu rodziców i miejscowych działaczy. Brakuje natomiast klas o profilu sportowym.
Wejherowscy działacze sportowi ubolewają, że klas sportowych w mieście jest jak na lekarstwo, mimo że młodzi sportowcy odnoszą znaczące sukcesy, nie tylko na lokalnej arenie.
– Od ośmiu lat taka klasa jest obiecywana, ale nadal nic z tego nie wyszło. Mamy taki plan, że rodzice dzieci, które pokochają piłkę ręczną, będąc w klasach I–III, wywrą odpowiednią presję. Może to coś zmieni… – mówi Remigiusz Sałata, prezes KS Tytani Wejherowo.
Klasy sportowe w placówkach w Wejherowie wprowadzono dwa lata temu, ale jedynie w Szkołach Podstawowych nr 8 i 11. W popularnej „ósemce” od dwóch lat działa klasa koszykarska.
– Mamy klasę IV i V, w których jest realizowany rozszerzony program wychowania fizycznego – wyjaśnia Danuta Czernewska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 8 w Wejherowie. – Cztery godziny są przeznaczone na zajęcia ogólnorozwojowe, natomiast sześć godzin jest poświęconych na kształcenie umiejętności związanych z wybraną dyscypliną, w naszym przypadku – z koszykówką – dodaje.
Co z pozostałymi placówkami w mieście? Obecnie nie zanosi się na to, by miały w nich powstać klasy o profilu sportowym. Powodem ma być liczba przyszłych czwartoklasistów, a pośrednio – również skutki reformy edukacji, na mocy której wygaszane są gimnazja.
– Od września do IV klasy pójdzie w tym roku nie cztery czy pięć oddziałów, lecz siedem albo osiem. Utworzenie klasy sportowych sprawiłoby, że inne dzieci nie miałyby możliwości, by korzystać z sal gimnastycznych – nadmienia Arkadiusz Kraszkiewicz, zastępca prezydenta Wejherowa.
– Zrobiłem dokładne wyliczenie. Jeśli wszystkie klasy by się zapełniły, a więc łącznie osiem poziomów plus funkcjonujący jeszcze oddział gimnazjalny, hala sportowa byłaby obciążona przez około 13 godzin dziennie. Na zajęcia pozalekcyjne już nie byłoby miejsca – podkreśla Piotr Litwin, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 6 w Wejherowie.
Trudno przewidzieć długofalowe perspektywy tworzenie klas sportowych w Wejherowie. Władze miasta są zdania, że do tego tematu będzie można wrócić w 2019 roku. Dlaczego akurat w tym czasie?
– Szkoła podstawowa stanie się typową szkołą ośmioklasową, ale także w tym roku nie będzie kumulacji liczby dzieci, z którą mamy obecnie do czynienia – potwierdza Arkadiusz Kraszkiewicz.
Tymczasem aby poszukać przykładu funkcjonowania klas sportowych, wystarczy zajrzeć do sąsiedniej Rumi. Za przykład może posłużyć Zespół Szkół Ogólnokształcących, gdzie klasy sportowe działają już od 12 lat.
– Pierwsza klasa sportowa powstała w 2006 roku i była to klasa siatkarska – wspomina Lucyna Oglęcka, dyrektor ZSO w Rumi. – Na bazie tej klasy przybyło zawodniczek APS Rumia, których kariery sportowe nadal się rozwijają, z czego jestem bardzo dumna – zaznacza.
W rumskiej szkole uczniowie mogą również rozwijać swoje pasje sportowe w zakresie piłki nożnej czy pływania. Szkolenie dzieci w ramach klas sportowych ma nie tylko polepszyć ich kondycję. Docelowo mają na nim skorzystać lokalne kluby sportowe.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.