Do gdyńskiej straży miejskiej zadzwoniła mieszkanka, prosząc o interwencję w związku z nieustannym szczekaniem psa. Zdaniem zgłaszającej zwierzę od kilku dni wyło w sąsiednim mieszkaniu. Okazało się, że właściciel czworonoga nie żył.
fot. Straż Miejska Gdynia
Gdy mundurowi przybyli na miejsce okazało się, że pies rzeczywiście skamle i szczeka, a pomimo pukania i próśb nikt nie otwierał drzwi do mieszkania. Ponadto na klatce wyczuwalny był charakterystyczny fetor.
fot. Straż Miejska Gdynia
Przybyły na miejsce lekarz pogotowia stwierdził zgon, a sprawę przejęła policja. Strażnicy natomiast otoczyli opieką osieroconego psa. Zwierzę najprawdopodobniej przez kilka dni nie miało dostępu do wody i jedzenia, ponieważ właściciel czworonoga mieszkał sam.
Mimo, że wśród sąsiadów nie brakowało chętnych do adopcji, osierocony czworonóg ostatecznie trafił pod opiekę siostry zmarłego.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.