Strażnicy z gdyńskiego ekopatrolu odłowili borsuka, który na tamtejszych kortach tenisowych zajmował się dość niesportową działalnością - kopał nory i niszczył nawierzchnię. Ostatecznie zwierzę zostało przewiezione do marszewskich lasów i tam wypuszczone na wolność.
Choć takie zgłoszenia mogą z pozoru brzmieć dość komicznie, to mundurowi podkreślają, że dzikie zwierzęta, a zwłaszcza te wyposażone w kły i pazury, potrafią być dla człowieka naprawdę groźne.
W tym przypadku zwierzę zostało odłowione i przewiezione do marszewskich lasów, gdzie gdyńscy strażnicy wypuścili je na wolność.
[film.mp4.mp4]
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.