poniedziałek, 5 lutego 2024, 11:30
Prowadzący finał WOŚP w Rumi myślał, że odpala fontannę sceniczną, a nie fajerwerki. To on dostarczył materiały i je uruchomił. Specjalna miejska komisja zbadała sytuację sprzed tygodnia, gdzie na zamkniętej hali jak pociski, w każdym kierunku, strzelały środki pirotechniczne.