Do dramatycznego zdarzenia doszło kilka dni temu w Gdańsku. Funkcjonariusz Straży Miejskiej był już po służbie i wracał do domu, kiedy jego uwagę zwrócił mężczyzna leżący na trawie.
Strażnik nie przeszedł obojętnie. Natychmiast podbiegł, żeby sprawdzić, co się stało.
– Kilka dni temu wracający do domu strażnik zauważył leżącego na trawie mężczyznę. Gdy podbiegł sprawdzić, czy nie potrzebuje pomocy, zorientował się, że doszło do bardzo poważnego zdarzenia – informują gdańscy strażnicy miejscy
Jak przekazują funkcjonariusze, wszystko wskazywało na to, że poszkodowany najprawdopodobniej wypadł z okna budynku mieszkalnego.
Strażnik natychmiast wezwał pogotowie. Oczekując na przyjazd służb ratunkowych, monitorował stan mężczyzny i wykonywał polecenia przekazywane przez operatora numeru alarmowego 112.
W pewnym momencie stan poszkodowanego gwałtownie się pogorszył. Mężczyzna przestał oddychać. Funkcjonariusz rozpoczął wówczas resuscytację krążeniowo-oddechową.
Po chwili na miejscu pojawili się policjanci. Funkcjonariusze wspólnie ze strażnikiem, zmieniając się, prowadzili masaż serca. Reanimacja trwała aż do przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.
Mimo natychmiastowej reakcji strażnika i podjętej przez funkcjonariuszy walki o życie poszkodowanego, mężczyzny nie udało się uratować. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził jego zgon.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.