Od kilku dni skute lodem nabrzeża Motławy przyciągały tłumy spacerowiczów. Mimo wyraźnych zakazów i kontroli straży miejskiej wiele osób wchodziło na zamarzniętą rzekę, lekceważąc realne zagrożenie. Widok ludzi spacerujących po lodzie w samym sercu Gdańska budził coraz większy niepokój służb.
W czwartek, 5 lutego, na brzegach Motławy pojawiły się tablice ostrzegawcze zakazujące wchodzenia na lód. Zamontował je Gdański Ośrodek Sportu, który jednocześnie opublikował w mediach społecznościowych obszerne wyjaśnienie, dlaczego lód na Motławie jest wyjątkowo niebezpieczny. Dodatkowym czynnikiem ryzyka są zapowiadane wyższe temperatury, które w krótkim czasie mogą całkowicie zdestabilizować pokrywę lodową.
[galeria]
Jak tłumaczy GOS, Motława, w przeciwieństwie do jezior, „żyje” pod lodem. Pod taflą stale płynie cieplejsza woda, która topi lód od spodu i sprawia, że ma on znacznie mniejszą wytrzymałość. W rejonach zwężeń nurtu, m.in. przy Wyspie Spichrzów, lód bywa najsłabszy, choć z wierzchu wygląda identycznie jak w innych miejscach.
Dodatkowym problemem jest słonawa woda. W dolnym biegu Motława to mieszanka wód słodkich i słonych, a sól zamknięta w strukturze lodu sprawia, że staje się on porowaty i kruchy. Przy tej samej grubości wizualnej jego nośność jest znacznie mniejsza niż na kaszubskich jeziorach.
Niebezpieczne są również tzw. cofki wiatrowe. Przy północnym wietrze woda z Zatoki Gdańskiej wtłaczana jest do rzeki, powodując naprężenia i mikropęknięcia lodu. Te niewidoczne szczeliny często przykrywa śnieg, a wejście na nie może skończyć się nagłym załamaniem tafli.
Służby zwracają uwagę także na „wyspy ciepła” – miejsca w pobliżu kolektorów deszczowych, betonowych nabrzeży, mostów i kładek. Tam lód jest najcieńszy. Dodatkowo ogrzewane jachty i houseboaty oddają ciepło do wody, tworząc pod kadłubami obszary z bardzo cienkim lodem lub całkowicie wolne od zlodzenia.
Eksperci podkreślają, że nadchodząca odwilż może sprawić, iż lód będzie topniał nawet o kilka centymetrów dziennie – głównie od spodu. To oznacza, że tafla, która jednego dnia wydaje się stabilna, następnego może nie utrzymać nawet jednej osoby.
Dlaczego tabliczki na Motławie? ❄️???? Skuta lodem Motławie kusi, ale na zamarzniętej rzece kryje się śmiertelne ryzyko....
Opublikowany przez Gdański Ośrodek Sportu Czwartek, 5 lutego 2026
Nie bez znaczenia są też przepisy. Motława w swoim dolnym odcinku należy do systemu portowego, a prawo morskie zabrania wchodzenia na lód na takich akwenach. Za złamanie zakazu grozi grzywna.
Jak podsumowuje Gdański Ośrodek Sportu, lód na Motławie jest znacznie słabszy i bardziej nieprzewidywalny, niż wygląda. Tablice ostrzegawcze nie są formalnością, lecz próbą zapobieżenia tragedii. Służby apelują o rozsądek i bezwzględne unikanie wchodzenia na zamarzniętą rzekę.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.